Juniorki po deszczowych mistrzostwach Hiszpanii stroke play

4 listopada 2021

Maja Ambroziak (Mazury G&CC), Kleopatra Kozakiewicz (Kalinowe Pola GC) i Matylda Krawczyńska (Rosa Private GC) pod koniec października wystartowały w hiszpańskich mistrzostwach stroke play. Turniej Internacional de España Stroke Play Femenino odbywał się w andaluzyjskim Barceló Montecastillo Golf, koło Jerez de la Frontera. Całej polskiej trójce juniorek udało się przejść cuta.

W bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (ulewne deszcze i silny wiatr) najwyżej z biało-czerwonych uplasowała się Ambroziak. Aktualna mistrzyni Polski juniorek uplasowała się na dzielonym 23. miejscu, po rundach na 82, 75, 76. Krawczyńska zajęła 28. pozycję, dzieloną z sześcioma zawodniczkami. Zagrała na 80, 77 i 76 uderzeń. Brązowa medalistka tegorocznych MPJ finiszowała na T43 (82, 79, 78).

Jak relacjonowała Maja, podróż na turniej odbywał się bez przygód, choć była o tyle skomplikowana, że wraz z Matyldą musiały pojechać do niej prosto ze zgrupowania kadry, a następnie o drugiej nad ranem na lotnisko. 

Nigdy nie grałam na Montecastillo, ale od razu przypadło mi do gustu. Było względnie proste, dość krótkie, za to bardzo górzyste. Aż tak, że czasami z dołka na dołek przewożono nas meleksami, tak było daleko. Atmosfera była jak zwykle fajna, dobrze dogadujemy się z dziewczynami. Co do rund – wyniki były tak wysokie w dużej mierze przez naprawdę trudne warunki w ostatnich dwóch dniach. Wiał bardzo silny wiatr i padało praktycznie bez przerwy, przez obie rundy” – opisywała.

W pierwszy dzień tylko wiało, więc zgaduję, że wszystkie potrzebowałyśmy chwili, aby się dostosować. Sporą zmianą było również to, że bushnelle były zabronione. W drugi dzień warunki były momentami naprawdę ciężkie, w pewnym momencie dosłownie zalało pole i przerwano grę na dwie godziny. Na szczęście wszystkie jakoś przebrnęłyśmy do końca i w komplecie przeszłyśmy cuta. Trzeci dzień był równie deszczowy, o włos od ponownego przerwania gry, ale na szczęście pod koniec pogoda się uspokoiła” – dodała, wspominając, że był to jej ostatni turniej sezonu. Przed nią kilkanaście dni roztrenowania, wakacje, a potem wejście w nowy sezon zgrupowaniem kadry w Turcji.

Debiut na Montecastillo Golf i tak w tak niesprzyjającej pogodzie zaliczyła również Krawczyńska.

Pola było bardzo górzyste, bardzo hiszpańskie – dużo bunkrów, drzew, a woda zauważalna tylko na niektórych dołkach (jak już była to była wszędzie). Na tym polu grałam pierwszy raz. Niestety udało się zagrać tylko jedną rundę treningową. Nastroje były dobre, jednak myślę, że każda z nas była nieusatysfakcjonowana wynikiem” – depeszowała.

Pogoda była straszna – wiatr dosłownie zwiewał nas z pola, a silne opady szczególnie w drugi dzień nie pomagały. Moim zdaniem wyniki były wysokie, ponieważ warunki atmosferyczne i pola bardzo utrudniały zadanie. Dziwiła mnie decyzja sędziów, którzy drugiego dnia przerwali grę, moim zdaniem za późno. Na greenach wielkie kałuże, pole całe mokre, a to powodowało, że pole stało się niezdatne do gry. Najgorzej szło mi chipowanie i puttowanie. Ogólnie to muszę nauczyć się grać w ostrym wietrze, bo miałam ogromne trudności w doborze właściwego kija” – wyznała szczerze.

Triumfowała Hiszpanka Paula Martin Sampedro, finiszując na par. Druga była Rosjanka Marta Silchenko (nota bene brązowa medalistka Międzynarodowych Mistrzostw Polski Kobiet 2020), która rywalizację zakończyła z +3. Trzecim miejscem, z +8, podzieliły się Niemka Tessa Kremser i Hiszpanka Rocio Tejedo Mulet.

PEŁNE WYNIIKI TUTAJ

Na początku marca br. Krawczyńska startowała w mistrzostwach Hiszpanii kobiet (Spanish Ladies Amateur – Copa S.M. La Reina), które odbywały się na polu Real Club Sevilla Golf. Chwilę później rywalizowała w hiszpańskim czempionacie kobiet do lat 18, w andaluzyjskim Sherry Golf Jerez.

Fot. na stronie głównej Strzały na fairwayu, zdjęcia w galerii: archiwum prywatne zawodniczek