European Tour: Meronk o krok od triumfu w Italian Open

5 września 2021

Spektakularny występ Adriana Meronka w jego kolejnym turnieju cyklu European Tour! Najlepszy krajowy golfista był o włos od zwycięstwa w DS Automobiles Italian Open. Ostatecznie jednak triumfował Duńczyk Nicolai Hojgaard, a Polak zajął wspaniałe drugie miejsce, dzielone z samym Tommym Fleetwoodem.

To już drugi raz w jego karierze, kiedy Polak staje na drugim miejscu podium, ale tym razem smaczku dodaje fakt, że zrobił to na Marco Simone Golf & Country Club – polu, które będzie gospodarzem Ryder Cup 2023, a dodatkowo wiadomo już, że zakwalifikował się do BMW PGA Championship. Debiut Meronka w legendarnym Wentworth już w najbliższy czwartek.

Finałowa, niedzielna runda na DS Automobiles Italian Open to była gra emocji i licznych przetasowań. Co najważniejsze, Adrian zaliczył w niej swój najlepszy dzień na rzymskim polu par 71.

Runda na 66 uderzeń (-5) sprawiła, że nazwisko Meronk pod sam koniec turnieju widniało w pierwszej trójce, a gdy ostatni flight wchodził na siedemnasty dołek niemal pewny wydawał się scenariusz, że o zwycięstwie będzie musiała zdecydować dogrywka między Fleetwoodem a Meronkiem.

Gdy oni zakończyli grę, wchodzący na osiemnastkę 20-letni Nicolai Hojgaard wiedział, że od triumfu nad tą dwójką dzieli go niewiele. Ostatecznie udało mu się wygrać dosłownie jednym uderzeniem. Łącznie uzyskał wynik -13 (66, 69, 65, 71), a na kartach historii zapisze się ten jego debiutancki triumf o tyle wyjątkowo, że raptem tydzień temu, w Omega European Masters wygrał jego brat bliźniak – Rasmus (nota bene również sumą -13).

Meronk w niedzielę zabłysnął eaglem, czterema birdie i tylko jedynym bogeyem. Co ważne, w każdej kolejnej rundzie grał coraz lepiej.

Pierwszego dnia, czyli w czwartek zaliczył 70 „strzałów” (-1), co plasowało go na 37. pozycji, dzielonej z aż dwudziestką innych zawodowców. Na prowadzeniu była wówczas trójka graczy, którzy notowali po -7. 

W piątek solidny początek Adriana – na pierwszych dwunastu dołkach miał dwa birdie i eagle, ale na piętnastce zdarzył się niestety bogey, na siedemnastce double, zwieńczone jednak birdie na osiemnastce. Wynik -3 dawał Polakowi miejsce T26 na półmetku turnieju. Prowadził Australijczyk Min Woo Lee.

W sobotę Meronk „podkręcił tempo” – runda na 67, co było trzecim najlepszym wyniem tego dnia (na karcie Polak miał 5 birdie i jednego bogeya). Z wynikiem -7 Adrian tracił do lidera tylko sześć uderzeń, przesuwając się na miejsce 12, dzielone z Hiszpanem Adri Arnausem i Amerykaninem Johannesem Veermanem. Na dzień przed finałem na pozycję lidera wysunął się już Nicolai Hojgaard.

Wiadomo było, że w niedzielę wszystko może się jeszcze wydarzyć i tak było – emocje sięgały zenitu aż do ostatniego uderzenia.

Nicolai zaczynał dzień z jednym strzałem przewagi, a po dziewiątce już dwa uderzenia przewagi. Jednak na 14. i 15. dołku jego dominacja malała, gdy zrównał się wynikiem z Tommym Fleetwoodem i Meronkiem.

Polak w niedzielę rundę zakończył z pięknym -5 na karcie i spektakularnym awansem w tabeli. Fleetwood deptał po piętach. A w końcu, na samym finiszu turnieju, kibiców czekała piękna mobilizacja w wydaniu Duńczyka. Na 18. tee młody Nicolau wiedział, że potrzebuje birdie, aby wygrać. I właśnie to zrobił, finiszując ostatecznie wynikiem 13 uderzeń poniżej par, co dało mu pierwszy w karierze triumf w zawodach European Tour. Brat Rasmus dołączył do niego na greenie, aby świętować ten historyczny moment.

Meronk i Fleetwood finiszując z -12 podzielili się drugim miejscem (i kolejnymi cennymi punktami w rankingu Race to Dubai). Trzecia pozycja należy do Włocha Francesco Laporty, który zwieńczył występ w swojej ojczyźnie sumą -11.

Wyniki TUTAJ

fot. Stuart Beck