Trener Adriana Meronka: Jestem dumny

20 czerwca 2021

121. US Open na południowym polu Torrey Pines w San Diego dotarł do niedzielnego finału. Chociaż już bez polskiego udziału, walka najlepszych zawodowców świata na kalifornijskim wybrzeżu niesie spodziewane emocje. Przed ostatnią rundą turniej ma trzech liderów, są nimi Russell Henley, Mackenzie Hughes i Louis Oosthuizen – wszyscy z wynikiem -5 (208 uderzeń), ale do ataku gotowi są również inni: obrońca tytułu Bryson DeChambeau i głodny nowych sukcesów Rory McIlroy (obaj -3), faworyt bukmacherów Jon Rahm, Scottie Schefler i Matthew Wolff (wszyscy -2).

Tylko jedno uderzenie dalej są lider rankingu światowego Dustin Johnson, młody zwycięzca PGA Championship 2020 Collin Morikawa.

Są też ci, dla których walka obok widowiskowych klifów oceanicznego wybrzeża, w pobliżu poszarpanych przez wiatr i wodę dzikich wzgórz, z gromadą paralotniarzy nad głową, kończy się porażką. Wśród tych, którzy w sobotę schodzili z pola z nieco spuszczoną głową był najstarszy lider US Open po 36 dołkach – 48-letni Anglik Richard Bland, którego niezwykła historia – ćwierć wieku niełatwej kariery i pierwsze zwycięstwo zawodowe po 478 turniejach, także wzruszyło świat. Nie wygląda też na to, żeby legenda – 51-letni Phil Mickelson – zakończył wieloletnie czekanie na zwycięstwo w US Open. Runda trzecia (76 uderzeń) raczej pozbawiła go szans na to osiągnięcie. Sześć drugich miejsc musi mu wciąż wystarczyć.

Wiele się może jeszcze zdarzyć, skala wyzwań jakie stawia pole i rosnąca presja na uczestników to powód, że US Open bywa tak interesujący i jednocześnie nieprzewidywalny. „To jedyny turniej na świecie, w którym zaciskasz z radością pięść z powodu bogeya” – mówił w sobotę do dziennikarzy McIlroy.

Echa zakończonego w piątek startu Adriana Meronka jeszcze widać i słychać. Organizatorzy US Open, przygotowali dla polskich kibiców krótki film z wyborem najlepszych zagrań w drugim dniu turnieju, amerykańscy komentatorzy zauważyli i potraktowali bardzo życzliwie pierwsze spotkanie uczestnika z Polski z najtrudniejszą rywalizacją golfową na świecie.

Nie mogłem być bardziej dumny w tygodniu debiutu pierwszego Polaka w wielkoszlemowym turnieju US Open… To nie miało zdarzyć się w tym tygodniu, ale dzięki opanowaniu metody „infinite mindset” nie poprawiliśmy się o jeden, ale o 10 procent. US Open jest trudny, mylisz się zaledwie o jeden metr i już jesteś karany. Adrian zwrócił na siebie uwagę i teraz będziemy kontynuować naszą nieskończoną podróż. Razem wygrywamy, razem uczymy się i rośniemy, zaczynamy znów pracę od jutra… Dziękuję wszystkim, ktorzy nas wspierali, wasze wiadomości wiele dla nas znaczyły” – napisał w mediach społecznościowych trener Polaka Matthew Tipper.

Adrian Meronk po krótkim odpoczynku wraca zatem do akcji, kolejne cele już widać na horyzoncie, najważniejszym z nich wydaje się teraz start olimpijski w Tokio, ale można też z wiarą patrzeć dalej.

Transmisja z finałowej rundy 121. US Open w Golf Channel Polska od 18.

Tekst: Krzysztof Rawa

Film i informacje o Adrianie Meronku na stronie US Open TUTAJ
US Open livescoring TUTAJ

 

 

 

 

 

 

 

 

fot. Marek Darnikowski