Meronk nie awansował do finału 121. US Open

19 czerwca 2021

Adrian Meronk zakończył historyczny pierwszy start w Wielkim Szlemie po dwóch rundach. Pierwsza (72 uderzenia) dawała niemałą nadzieję na pozostanie w turnieju, druga (79) oznaczała łączny wynik 151 uderzeń (+9) i miejsce wśród tych, którzy nie przeszli cięcia stawki uczestników. W sobotę i niedzielę zagrają ci, którzy nie przekroczyli granicy 146 uderzeń (+4).

Do dziesiątego dołka można było śmiało sądzić, że pobyt Adriana Meronka na kalifornijskim polu Torrey Pines przedłuży się do niedzieli. Polak dość długo grał w piątek w miarę spokojnie, bogey na pierwszym i birdie na drugim dołku, następnie siedem razy par, zatem wynik +1 wydawał się w miarę bezpieczny, choć w takim turnieju nietrudno o zmianę. Gorzej poszło Polakowi w drugiej części rundy – od bogeya na 10. dołku zaczęły się kłopoty, które doprowadziły do utraty kolejnych punktów. Przełom przyszedł już na dołku nr 11, ponad 200-metrowym par 3, do pokonania którego Meronk potrzebował sześciu uderzeń.

Walczył dzielnie, lecz tym razem groźne pole w San Diego okazało się mocniejsze i polski debiut w jednym czterech najważniejszych turniejów świata golfa zawodowego został skrócony do dwóch dni. Doświadczenie zostanie, przyda się już podczas startu olimpijskiego na polu Kasumigaseki Country Club, także w kolejnych turniejach European Tour.

W połowie 121. US Open liderami turnieju zostali wspólnie Anglik Richard Bland oraz Amerykanin Russel Henley z wynikiem 137 uderzeń (-5), którzy wyprzedzają Louisa Oosthuizena i Matthewa Wolffa (obaj -4) oraz Bubbę Watsona i Jona Rahma (-3). Największe zainteresowanie budzi obecność na szczycie ponad 48-letniego Blanda, który przez 25 lat patrzył na swą skromną karierę, jak mówił: „z rozczarowaniem wynikającym z nieznacznych porażek”, aż przyszedł czas, gdy po 477 startach w zawodowym golfie wygrał wreszcie turniej British Masters i oprócz tytułu nastarszego zwycięzcy pierwszego turnieju European Tour zdobył kwalifikację na US Open.

Wcześniej jedyny start Blanda w Ameryce miał miejsce w 2009 roku, golfista dostał się wtedy z europejskiej listy rankingowej na US Open rozgrywany na polu Bethpage Black na Long Island. Po rundach 77 i 70 musiał wcześnie wracać do domu, ale tamta lekcja w końcu się przydała.

Przez długie lata kariery Anglik kilka razy tracił kartę najważniejszego europejskiego cyklu rozgrywek, ale wracał i nigdy się nie poddawał. Nagrodą jest nie tylko szansa zdobycia 2,25 mln dolarów i innych przywilejów dostępnym mistrzom Wielkiego Szlema, ale także te wszystkie drobne przyjemności, jakich niemal nie znał: luksusowy samochód dowożący go na pole, prezenty powitalne, okazałe miejsce w klubowej szatni na Torrey Pines obok największych sław światowego golfa.

Richard Bland, na razie numer 115. w rankingu światowym, zagrał w piątek wcześnie rano, jego wynik -4 (67, siedem birdie, trzy bogeye) oznaczał wyrównanie najlepszej rundy turnieju i pozycję współlidera, którą stracił tylko przez kilkanaście minut na rzecz grającego kilka godzin później Henleya (drugiego dnia 70 uderzeń).

Piątkowe emocje tworzyła także walka kilkunastu znakomitych golfistów o pozostanie w turnieju. Był wśrod nich 51-letni Phil Mickelson, który grając rundę -2 (69) zachował pewne szanse na pierwsze zwycięstwo w US Open. Sześć drugich miejsc wciąż go nie satysfakcjonuje. Podobnie ambitnie zagrali i uniknęli losu Adriana Meronka m. in. Collin Morikawa (runda 67), Bryson DeChambeau i Justin Thomas (obaj 69) – wszyscy mają pięć uderzeń straty do liderów, tak jak mistrz z 2017 i 2018 Brooks Koepka (73), który również ma łączny wynik równy par (142 uderzenia) w połowie turnieju.

Wśród tych, którzy zakończyli 121. US Open w piątek są rewelacyjny w ostatnich tygodniach Garrick Higgo z RPA i wielu innych znanych golfistów: trójka medalistów olimpijskich z Rio de Janeiro Justin Rose, Henrik Stenson i Matt Kuchar, także Zach Johnson, Tyrrell Hatton, Webb Simpson i Shane Lowry. Norweg Viktor Hovland musiał się wycofać z powodu kontuzji oka. Ci, którzy pozostali gwarantują jednak jeszcze dwa dni ekscytującej rywalizacji na Torrey Pines.

Sobotnia transmisja 121. US Open w Golf Channel Polska rozpocznie się o 19.00. 
Tekst: Krzysztof Rawa

US OPEN w Golf Channel Polska:
Sobota, 19 czerwca: runda 3 (LIVE) 19:00 – 3:00
Niedziela, 20 czerwca: finał (LIVE) 18:00 – 2:00

LIVESCORING TUTAJ.

Powyżej fragmenty z transmisji
Fot. w slajderze na stronie głównej: M.Darnikowski