Świetny dzień Gradeckiego i Meronka! Powalczą o zwycięstwa

14 maja 2021

Zaczyna się kolejny weekend, w którym polskich miłośników golfa czekają nie lada emocje. Mateusz Gradecki jest o krok od osiągnięcia swojego historycznego wyniku w Challenge Tour – kolejny dzień z rzędu plasuje się w gronie liderów turnieju w Szwecji. Za to jego przyjaciel Adrian Meronk przed finałem British Masters cyklu European Tour znalazł się w ścisłej czołówce, na drugim dzielonym miejscu ze stratą tylko jednego uderzenia do lidera!

Gradecki współliderem w Szwecji
Premierowego dnia Range Servant Challenge by Hinton Golf Gradecki odnotował rewelacyjne -7 uderzeń, co uplasowało go na pozycji lidera, dzielonej z czwórką innych graczy. W piątek polski zawodowiec wykonał nie mniej imponujące -6 „strzałów”, na które złożyło się sześć birdie i pozostałe dołki w regulacji. 

Suma -13 po dwóch rundach (65, 66) to wynik, jaki utrzymuje go aktualnie na czele listy, a na tym szczycie poza Gradeckim znajduje się jeszcze Szkot Craig Howie. Za nimi, z jednym uderzeniami straty, plasuje się Szwed Anton Karlsson, a niżej z sumą -10 szersze, bo siedmioosobowe grono konkurentów.

Znów byłem spokojny, pewny swojej gry. Nie nadzwyczajnego się nie wydarzyło – gram po prostu solidnie, krok po kroku realizując obrany plan i skupiając się tylko na tym, co w danym momencie się dzieje. Taki trochę slow motion, bo to u mnie dobrze działa. Trafiłem kilka bardzo fajnych puttów, udało się nawet na zakończenie rundy jeszcze na birdie na dwóch ostatnich dołkach docisnąć” – relacjonował Gradi.

Przed nim kolejne dwa dni walki na polu Rönnebäck.

Livescoring Range Servant Challenge TUTAJ

Meronk wskakuje go czołówki British Masters!

Równie ciekawie dzieje się w brytyjskim The Belfry, które od środy jest areną turnieju Betfred British Masters hosted by Danny Willett.

W pierwszej rundzie Adrian Meronk zanotował 70 „strzałów” (-2), wykonując dwa birdie na ostatnich dwóch dołkach Brabazon Course – pola, które aż czterokrotnie gościło Ryder Cup. Do prowadzenia za mało, a właściwie o cztery uderzenia za dużo, gdyż Austriak Matthias Schwab (nota bene dobry znajomy Meronka) ustawił poprzeczkę lidera na -6.

Drugiego dnia już przetasowania, a na karcie u najlepszego polskiego golfisty par. Dzielona pozycja 26, ze stratą pięciu uderzeń do liderów. Polak ma jednak „asy w rękawie” i w piątek z tej mocy skorzystał.

W trzeciej rundzie „ogień” – Meronk jedyne 65 uderzeń, czyli runda zakończona na -7! Na pierwszej dziewiątce zaczął od dołka w regulacji, dalej birdie, eagle, znów birdie, ukraszone kolejnym. I choć zdarzył się bogey, to na drugiej dziewiątce, dokładnie na trzynastym dołku, znów cenne birdie plus na deser eagle na siedemnastce.

Taka gra sprawiała, że nazwisko Meronk z biało-czerwoną flagą zaczęło widnieć przez jakiś czas na czele listy, aby przesunąć się potem jedynie o oczko niżej. Na pozycję samodzielnego lidera awansował Anglik Eddie Pepperell, który po trzech dniach notuje -10.

Za nim, z sumą -9, szóstka głodnych zwycięstwa rywali: Włoch Edoardo Molinari, jego rodak Guido Migliozzi, Szkoci Calum Hill i Robert MacIntyre, Południowoafrykańczyk Dean Durmester i najważniejsze: Adrian Meronk!

Livescoring Betfred British Masters TUTAJ

Transmisja z finału w Golf Channel Polska – sobota, od godz. 14.00.

 

 

 

 

 

 

Fot. Golf&Roll/strzalynafairwayu.pl