Gradecki z przygodami przed Irish Challenge

25 maja 2021

Mateusz Gradecki w czwartek rozpocznie udział w Irish Challenge, który odbędzie się na Portmarnock Links, na obrzeżach Dublina. To trzeci z rzędu turniej Challenge Tour, w którym wystartuje Gradi. Dla reprezentanta Polski droga do Irlandii nie była łatwa i nie chodzi tylko o kwalifikacje…

W sobotę, zaraz po zakończeniu rozgrywanego w Szwecji Dormy Open, Gradecki miał wrócić promem do Polski, aby po krótkiej wizycie w domu, polecieć do Dublina.

Przez przerwanie gry w finałowej rundzie, turniej się przedłużył i na prom nie zdążyłem. Do Szwecji pojechałem własnym samochodem, więc aby zdążyć dalej musiałem auto tam zostawić. W sobotę wieczorem, zaraz po zakończeniu Dormy Open, poleciałem zatem do Krakowa, dotarłem do domu o drugiej w nocy. W niedzielę przepakowanie, a w poniedziałek o świcie leciałem już z Wrocławia do Irlandii. Trochę przygód, ale w trakcie tych nieustających turniejowych podróży to pewnie jest normalne. Trzeba być elastycznym i szukać rozwiązań” – opowiadał.

W rozegranym koło Sztokholmu turnieju Polak zajął dzielone 66. miejsce, notując +3 (rundy na 71, 71, 76 i 73 uderzenia). Tydzień wcześniej, w Range Servant Challenge by Hinton Golf, był ósmy, kończąc na -12.

Ze Szwecji wracam zadowolony. W obu turniejach zyskałem cenne punkty, które na koniec sezonu mogą wiele zmienić. Mimo że w Dormy Open nie walczyłem o wysokie lokaty, to i tak udział tam może nieść za sobą wiele pozytywów. Podczas tego drugiego turnieju pogubiłem się ze swingiem, nieco gorzej też puttowałem, co przełożyło się na małą liczbę birdie, a to znowuż nie dawało wiele szans na podskoczenie w klasyfikacji. Mimo nie najlepszej, a raczej przeciętnej gry, przeszedłem cuta, walczyłem w weekend” – relacjonował.

Przed niespełna 27-latkiem kolejna szansa, jaką będzie Irish Challenge. Turniej o kilkuletniej historii wraca do harmonogramu Road to Mallorca, ale pierwszy raz zagości w prestiżowym Portmarnock Links.

To links w pełnej okazałości. Pole zaprojektowane przez Bernharda Langera położone jest na półwyspie o surowym klimacie, na terenie dawnej posiadłości rodziny Jameson (twórców najpopularniejszej irlandzkiej whisky) w St. Marnocks. Wpisane w naturalne pofałdowania wybrzeża, pole „przemierza” wydmy północnego Dublina, gwarantując zapierające dech w piersiach widoki na słynną pięciokilometrową plażę Velvet Strand. Miejsce to w 1930 roku posłużyło jako pas startowy dla samolotu o nazwie Southern Cross, który odbył pierwszy transatlantycki lot ze wschodu na zachód.

Zabytkowy Portmarnock Hotel & Golf Links szczyci się niemal dwustuletnią historią, a nową, golfową kartę historii mogą zapisać uczestnicy nadchodzącego turnieju.

Chrapkę na triumfy ma na pewno reprezentant gospodarzy Conor Purcell, dla którego będzie to czwarty występ w Challenge Tour. 23-latek zajął drugie miejsce w Irish Amateur Open Championship i West of Ireland Amateur Open w 2019 roku, a jego znajomość lokalnych warunków na polu może zaprocentować tym tygodniu. W dobrej formie jest Ricardo Gouveia – Portugalczyk zajął trzecie miejsce w Dormy Open i zapewne będzie chciał kontynuować tę passę. Do tego Chase Hanna – jeden z pięciu Amerykanów na liście Irish Challenge, który zwrócił na siebie uwagę pierwszym w karierze hole-in-one wykonanym podczas Dormy Open, które ostatecznie zakończył na 35. miejscu.

Dwudziestu najlepszych graczy w rankingu Road to Mallorca na zakończenie wielkiego finału Challenge Tour w T-Golf & Country Club na Majorce otrzyma pełne przywileje European Tour w 2022 roku.

Trzymamy kciuki za dobry występ Mateusza Gradeckiego!

Livescoring będzie TUTAJ

 

 

 

 

 

 

fot. Shots on the Fairway
tekst: A. Kalinowska