Dobry początek Meronka w Canary Swing

26 kwietnia 2021

Po czterech kolejnych rundach na 67, 68, 66 i 64 uderzenia, zakończonych łącznym wynikiem -15 Adrian Meronk zajął dzielone 15. miejsce w Gran Canaria Lopesan Open z cyklu European Tour. Turniej rozpoczął tzw. Canary Island Swing, którego kolejnym wydarzeniem z rzędu będzie rozpoczynający się w czwartek Tenerife Open.

Jak wspominał ambasador turnieju, urodzony na Wyspie Rafa Cabrera-Bello, pole w Meloneras Golf sprzyja niskim wynikom, o ile gry nie utrudnia zbytnio wiatr. Choć podczas turniejowych dni mocne podmuchy się zdarzały, to i tak rezultaty notowane przez uczestników są imponujące. Już w pierwszej rundzie prowadzenie z sumą -7 objęła mocna stawka czterech zawodników: Holender Joost Luiten, który na piętnastce trafił hole-in-one, Duńczyk Joachim B. Hansen, Francuz Robin Roussell i Niemiec Maximilian Kieffer. Meronk, choć na karcie zapisał jedynie 67 (pięć birdie i dwa bogey’e) to plasował się na miejscu czterdziestym, współdzielonym z osiemnastoma innymi zawodnikami. Druga runda najlepszego krajowego golfisty to uderzenie więcej, ale w sobotę już 66 „strzałów” i na finałowy deser jedynie 64 uderzeń, złożone z sześciu birdie i pozostałych dołków w regulacji. Suma -15 wobec par dała Polakowi piętnastą pozycję plus oczywiście rankingowe punkty i finansową gratyfikację w wysokości przeszło 18 tysięcy euro.

Triumfował Garrick Higgo, zaliczając swoje drugie zwycięstwo w cyklu. 21-latek z RPA wygrał sumą -25. Jak wspominał w oficjalnych relacjach z europeantour.com droga do triumfu była stresująca, ale zakończona najpierw niedowierzaniem, a dalej wielką ulgą i szczęściem.

Wczoraj wieczorem rozmawiałem z Garym Playerem, który powiedział, że nie ma czegoś takiego jak prowadzenie i powinieneś w takich sytuacjach grać tak, jakbyś miał dwa uderzenia straty. Mówił mi to tyle razy, ale tak naprawdę nigdy nie notowałem przewagi, więc nigdy nie musiałem się o to martwić. Teraz wiedziałem, że wszystko może się zdarzyć, zwłaszcza przy zbliżającym się wietrze. To było trochę stresujące. Nie potrafię tego wyrazić słowami, wygrana to niesamowite uczucie i ulga” – opowiadał zaraz po wygranej.

 Drugi był Niemiec Maximilian Kieffer z -22 na karcie, a trzeci Duńczyk Jeff Winther z -21.

Gracze nie mają czasu na odpoczynek. Już w czwartek rozpoczyna się kolejne wydarzenie pierwszoligowego cyklu – Tenerife Open, którego gospodarzem będzie Golf Costa Adeje (par 71). Po tych zawodach golfiści zostaną jeszcze na hiszpańskiej wyspie, bowiem w dniach 6-9 maja to samo pole będzie gościć Canary Islands Championship. Turniej na Teneryfie zastąpił przełożony Open de France.

Wyniki Gran Canaria Lopesan Open TUTAJ.

fot. Marek Darnikowski