Jutro finał LOTOS Polish Open!

28 lipca 2015

Po drugiej rundzie LOTOS Polish Open cut’a przeszło 43 zawodników. W finale znalazło się trzech reprezentantów Polski w tym członek kadry narodowej – Mateusz Gradecki (Gradi GC). Prowadzenie objęli ex aequo Stephan Gross (Niemcy) i Chris Robb (Szkocja) z wynikiem 139.

Aura pogodowa nie rozpieszczała przez ostatnie dwa dni golfistów walczących na polu Sierra Golf Club w Pętkowicach. Deszcz i wiatr dawały się we znaki, a z powodu zbliżającej się burzy trzeba było dziś przerwać turniej na dobre pół godziny.

W czołówce klasyfikacji po drugiej rundzie znajdują się ex aequo Niemiec Stephan Gross i Szkot Chris Robb z wynikiem 139. Z jednym uderzeniem więcej gonią ich Robin Kind (Holandia) i Martin Keskari (Niemcy). Najwyżej wśród zawodników reprezentujących Polskę uplasował się Ian Aschenden, który wraz z trzema innymi uczestnikami, w tym zeszłorocznym zwycięzcą Bernie Reiterem, zajmują siódmą pozycję z rezultatem 142 uderzeń.

„Może nie lubię presji, ale właśnie ona sprawia, że gram lepiej. Dziś ją odczuwałem, więc poszło mi dobrze. W moim odczuciu wczoraj radziłem sobie nieco lepiej, dzisiaj moja pierwsza dziewiątka to 5 birdie i stracone hole in one, od którego byłem dosłownie o stopę. Na drugiej dziewiątce grałem nieco słabiej, tak więc dzisiejsza rozgrywka to była miks dobrych i złych strzałów” – podsumował Ian Ashenden.

W finale oprócz Aschendena w barwach biało-czerwonych zagrają: najlepszy Polski amator występujący w turnieju LOTOS Polish Open i czterokrotny mistrz kraju Mateusz Gradecki (146 uderzeń, 21. miejsce) oraz Mateusz Jędrzejczyk (149 uderzeń, 37. miejsce).

Po pierwszej rundzie Gradecki był zadowolony ze swojej gry: „Grałem dość dobrze. Zacząłem nieźle, po 9 dołkach byłem na level, niestety pod koniec drugiej dziewiątki trzy dołki pod rząd zepsułem i to zadecydowało o wyniku. Jest co nadrabiać”.

Dziś było jeszcze lepiej: „Jestem znacznie bardziej zadowolony z dzisiejszego wyniku, niż z wczorajszego. Do całej rozgrywki podchodzę ze spokojem i opanowaniem, a jutro planuje atakować pierwszą dziesiątkę” – dodał jedyny amator w finale.

Trochę szczęścia zabrakło Oskarowi Zaborowskiemu (Toya G&CC). Zawodnik wrocławskiego klubu uzyskał wczoraj najlepszy rezultat wśród amatorów – dwa uderzenia powyżej par pola (74). Dziś Zaborowski zagrał +4 i z łącznym wynikiem 150 uderzeń znalazł się tuż za finalistami. Taki sam rezultat uzyskali Pro Thomas Bosco-Cwiok i Kamil Chojnicki.

Kamil Tatarczuk i Jakub Ossowski zakończyli drugi dzień rozgrywek z łącznym wynikiem 152. Tuż za nimi uplasował się z jednym uderzenie więcej Jakub Szyja (Tyski KG). Filip Kowalski (Tokary GC), najmłodszy uczestnik tegorocznego LOTOS Polish Open, oraz reprezentant Kalinowych Pól Philipp Pakosch uzyskali 155 uderzeń.

Jan Szmid jr (Toya G&CC), Pro Maksymilian Sałuda i Grzegorz Zieliński uzyskali ten sam rezultat końcowy – 157. Dalej w klasyfikacji  znaleźli się: Jakub Urbański (Toya G&CC) – 158, Marek Tymiński (Warsaw Golf Links) – 159, Jakub Matuszek (Opolski KG), Karol Oleksa (Sobienie Królewskie G&CC), Jan Piętka (Toya G&CC) – 160, Michał Bargenda (Sobienie Królewskie G&CC) – 165, Pro Marcin Hejger  – 166 i Mikołaj Geritz (Sobienie Królewskie G&CC) -168.

Jak podkreślali zawodnicy pole jest przygotowane fantastycznie, a greeny są bardzo szybkie: „Pole jest bardzo dobrze przygotowane. Ustawione dosyć ciężko, ponieważ jest wysoki rough i szybkie greeny. Było wietrzenie, ale jakościowo pole jest w super kondycji”-  podsumował Gradecki, który uplasował się na 21 pozycji.

Rywalizację najlepszych zawodników będzie można śledzić na żywo w TVP Sport w godzinach od 13.25 do 15.30 oraz na stronie internetowej: www.sport.tvp.pl.
Więcej o LOTOS Polish Open na oficjalnej stronie turnieju.
Livescoring dostępny TUTAJ.

Fot. strzalynafairwayu.pl