Seminarium „Working for golf” – kierunek igrzyska olimpijskie!

17 marca 2013

Trzydzieści osób, w tym przedstawiciele najważniejszych dla golfa organizacji sportowych, wzięło udział w  seminarium „Working for Golf”, które odbyło się w dniach 13-14 marca w Warszawie. Było to pierwsze tak prestiżowe przedsięwzięcie rangi międzynarodowej, organizowane w Polsce z ramienia the R&A i Europejskiej Federacji Golfa (EGA).

Uczestniczyli w nim także przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Golfa (IGF), PGAs of Europe, Special Olympics oraz narodowych federacji z Czech, Armenii, Białorusi, Bułgarii, Estonii, Łotwy, Macedonii, Mołdawii, Słowenii i Polski.

– Spotkanie zakończyło się sukcesem. Osiągnęliśmy cel i wypracowaliśmy konkluzje dotyczące rozwijania golfa w krajach rynków wschodzących – ocenił Duncan Weir, dyrektor ds. rozwoju golfa w R&A.

Podkreślił, że jedną z najważniejszych części seminarium była prezentacja Antony Scanlona dotycząca udziału golfistów w olimpijskiej rywalizacji w Rio de Janeiro.

– Wspaniałe przemówienie o tym, jak przebiegają prace nad ustalaniem kryteriów kwalifikacji oraz o stanie budowy pola projektu Hanse. Wytłumaczył nam wiele spraw z tym związanych, odpowiadając na pytania, na które R&A nie byłoby w stanie – opisał Weir.

Scanlon, który od 2010 r. jest dyrektorem wykonawczym IGF, wyjaśnił dlaczego ostateczna propozycja federacji to zakwalifikowanie do startu w olimpiadzie 60 zawodników i 60 zawodniczek.

– Międzynarodowy Komitet Olimpijski zgodził się umieścić golf w programie igrzysk w 2016 i 2020 roku pod warunkiem, że wystartują tam najlepsi z najlepszych. Nasze środowisko chciałoby, aby wzorem innych turniejów mogło w Rio rywalizować 140 graczy, ale trzeba pamiętać, że z każdym olimpijczykiem może jechać trener i fizjoterapeuta, co duplikuje liczbę osób, którym trzeba zapewnić opiekę i bezpieczeństwo. To z kolei, jak na razie, przekracza możliwości organizacyjne MKOl – tłumaczył podczas prezentacji Australijczyk.

Scanlon, który wcześniej przez wiele lat pracował w MKOl, przybliżył również szczegółowe możliwości pozyskiwania przez związki finansowania na Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie (Nankin 2014). Zapewnił, że będzie w MKOl wspierał kraje rozwijające się w aplikowaniu o środki na szkolenie trenerów i zawodników. Omówił także zawiłe kryteria kwalifikacji do tej imprezy.

Przedstawiciele R&A podczas seminarium koncentrowali się wokół problemów, z jakimi borykają się kraje rynków wschodzących. Ich przedstawiciele wskazywali między innymi na fakt czasochłonności golfa, która zniechęca wielu do uprawiania tego sportu. W odpowiedzi na prośby federacji tych krajów rozważane jest uproszczenie rozgrywania rund golfa, tak by gra była szybka i atrakcyjniejsza dla początkujących.

– Ciekawym pomysłem przedstawionym przez EGA  jest budowanie przez obiekty tee, które oznaczać będą konkretne długości pola. Tak, aby gracz podczas rekreacyjnych rund mógł sam decydować, czy wybiera trudniejszą czy łatwiejszą opcję. Bez zmuszania kobiety do grania z czerwonych, a mężczyzn z żółtych tee – zauważył Mike O’Brien, trener krajowej kadry.

Jak dodał ważnym aspektem seminarium była także sama możliwość spotkania przedstawicieli państw o podobnym stanie rozwoju golfa i wymiana doświadczeń.

– Wiele z uczestników wskazywało na Czechy i Polskę, jako liderów tego regionu. Dlatego zaprezentowaliśmy nasze doświadczenia i wnioski z realizowanych przez PZG projektów, tak by mogli z nich skorzystać inni – powiedział O’Brien.

Jednym ze wspólnych problemów, jakie sygnalizowali przedstawiciele krajów byłego bloku socjalistycznego jest drastyczne obniżenie w 2013 r. dotacji publicznych  pochodzących z resortów sportu jako, że  związki golfowe  nie rokują tam na zdobycie medali olimpijskich, czy nawet uzyskania kwalifikacji  Opinie na ten temat zbierał Seth Underwood, sekretarz generalny Bułgarskiego Związku Golfa, zauważając, że włączenie golfa do programu igrzysk olimpijskich nie zmieniło jak na razie na lepsze stosunku władz państwowych do golfa, a gospodarczy kryzys spowodował, że dotacje dla związków golfa dotknęły tam cięcia na poziomie 30-50 proc. w stosunku do zeszłego roku.

Wartym odnotowania były jednak słowa prezydenta EGA. Antii Peltoniemi wskazał bowiem na przykład Finlandii, w której stosunek władz państwowych do golfa zmienił się na lepsze dopiero po 28 latach pracy tamtejszej federacji, kiedy uległ on znacznemu spopularyzowaniu (w 2013 r. Fińska Federacja Golfa otrzymała dotację trzykrotnie wyższą niż w roku ubiegłym). Prezydent Peltioniemi przekonywał, że  niedługo w pozostałych krajach tej części Europy zobaczmy efekty wcześniejszych inwestycji w promocję tej dyscypliny, gorąco zachęcając do dalszej pracy.

Takie efekty w Polsce zauważył już Duncan Weir.

– Jesteście dużym krajem z wielkim golfowym potencjałem. Zauważyłem go w 2006, gdy wizytowałem rozgrywany pod Krakowem turniej Polish Open. A teraz obserwuję pierwsze spektakularne efekty włożonej przez was pracy. Tym, co szczególnie przykuło moją uwagę jest 17 miejsce Polaków w zeszłorocznych mistrzostwach świata, czyli imprezie w której debiutowaliście – komentował.

Podczas spotkania wyjaśnił, na czym dokładnie polega program „Working for golf” i jakie inicjatywy wspiera finansowo the R&A, ze środków pochodzących z przychodów marketingowych z turnieju The Open. Organizacja każdego roku przekazuje kwotę blisko pięciu milionów funtów różnym organizacjom społecznym, które realizują zasługujące na uznanie inicjatywy, promujące przede wszystkim szkolenie młodzieży. Około połowa rocznego budżetu jest wykorzystywana do wspierania inicjatyw w Wielkiej Brytanii i Irlandii, pozostałe środki przekazywane są za granicę. Finansowa pomoc kierowana jest do krajów całego świata.

Pierwsza konferencja “Working for Golf” odbyła się w marcu ubiegłego roku w Pradze.