Fotografowanie gry w golfa

8 stycznia 2013

Dzięki uprzejmości redakcji portalu Swiatobrazu.pl publikujemy fragment artykułu autorstwa Dawida Petki „Jestem Aktywny z Nikonem – golf i polo”, dotyczący fotografowania golfa. Tekst jest efektem warsztatów fotograficznych, które dwa lata temu odbyły się w Kraków Valley Golf & Country Club.

Fotografowanie gry w golfa
Powszechnie wiadomo, że fotografowanie różnych dyscyplin sportowych wymaga całkowicie odrębnego podejścia do każdej z nich. Nie istnieje coś takiego jak sport łatwy do fotografowania, można wyróżnić jedynie mniej i bardziej trudne. Gra w golfa okazała się wyjątkowo ciężką sprawą dla fotografa. Bezcenną pomocą okazały się dla nas rady doświadczonych gracz,  wśród nich także mistrza Polski Alexa Kleszcza. Alex i inni gracze dzielili się z nami niektórymi tajnikami tej pięknej gry, podsuwali także miejsca najbardziej dogodnego tworzenia efektownych fotografii.

Wracając jednak do samego fotografowania – na pole wkroczyliśmy z potężnymi teleobiektywami – były to dwa Nikkory: AF-S NIKKOR 200–400 mm F/4G ED VR II oraz  AF-S 300mm f/2.8 D ED-IF II. Podpięte były (odpowiednio) do Nikonów D3s i D300s. Taki wybór obiektywów umożliwiał wykonywanie ujęć detali bez niepotrzebnego rozpraszania graczy. Szybko okazało się jednak, że otrzymaliśmy możliwość fotografowania nawet z wyjątkowo małych, sięgających kilkudziesięciu centymetrów (!) dystansów.

Fotografując grających w golfa, najefektowniejsze zdjęcia możemy uzyskać próbując uchwycić moment uderzenia piłki przez kij. Dowiedzieliśmy się, że jest to jednak prawie niemożliwe – uderzenie trwa bowiem 1/10000 sekundy! Biorąc pod uwagę, że Nikon D3s może osiągać maksymalną szybkostrzelność 9 klatek na sekundę (i aż do 11 w trybie kadrowania DX), zyskujemy pełen obraz komplikacji, jakie niosą ze sobą próby ujęcia kontaktu. Z tego względu, do fotografowania golfa, używane są specjalistyczne aparaty, osiągające niebywałą szybkość pracy migawki. Gracze przygotowywali się do meczu na specjalnie wydzielonej części do treningów, a my mogliśmy przeznaczyć blisko dwie godziny na fotografowanie. Większość ujęć powstałych w seriach trwających przez cały czas wykonywania swingu, zawierała zdjęcia tuż przed i tuż po samym uderzeniu. Co więcej – często nasze serie przedstawiały jedynie znikające piłki golfowe. Upór się opłacił – choć samego momentu dotknięcia nie udało nam się złapać, to zdobyliśmy kilka efektownych fotografii. Szczególnie fotogenicznie wyszły uderzenia z bunkra.

Od strony technicznej okazało się że tzw. superteleobiektywy nie były konieczne. W sytuacji gdy mamy możliwość bliskiego podejścia, wystarczy standardowy telezoom o ogniskowych 70-200, najlepiej o dużym świetle. Dzięki teleobiektywom możliwe jest uchwycenie zbliżeń na piłkę. Przydatne okazały się również obiektywy szerokokątne, którymi uchwycić można całą postać gracza z bliska. Szczególnie interesująco prezentują się fotografie zrobione z żabiej perspektywy, przy użyciu obiektywu o wyjątkowo szerokim kącie. Warto ustawić się przy tym tak, by uchwycić słońce w kadrze, a zawodnika oddać na fotografii jako ciemną sylwetkę.
Staraliśmy się używać jak najkrótszych czasów migawki, co nie było trudne, zważywszy na warunki, jakie panowały na polu – świeciło ostre, południowe słońce.

Całość artykułu wraz z galerią dostępna jest:
http://www.swiatobrazu.pl/jestem-aktywny-z-nikonem-golf-i-polo-21184.html