Golf na salonach i nie tylko…

18 października 2012

To, że golf lubi gościć na salonach, nie jest zaskoczeniem. Kto by jednak pomyślał, że wkroczy on również do kuchni, a nawet do… toalety?

Miłośnicy golfa, którzy nie mogą rozstać się ze swoją ukochaną dyscypliną choćby na moment, powinni być usatysfakcjonowani. Projektanci wystroju wnętrz dwoją się i troją, aby umożliwić fanom tego sportu ciągły kontakt z kijem i piłeczką.

Zapraszamy do salonu
Zainteresowanie golfem spowodowało, że jedna z ogólnopolskich sieci sklepów z wyposażeniem wnętrz zaprojektowała limitowaną edycję mebli, zastawy i oświetlenia o golfowej tematyce. Tym tropem poszło wielu producentów podobnego asortymentu, dzięki czemu fanatycy dyscypliny mogą znaleźć w sprzedaży mnóstwo przedmiotów kojarzących się z ich hobby. Przykładowo zamiast tradycyjnego żyrandola można powiesić sobie plafon z kulą przypominającą szklaną piłkę golfową, a w zamian zwykłej lampki – lampę z nóżką otoczoną podobnymi kulami.

Producenci zadbali również o komfort miłośników dyscypliny w czasie, gdy światło nie będzie już potrzebne i nadejdzie pora na sen. Wtedy to można wykorzystać specjalne poszewki na poduszki z emblematami klubowymi, postaciami zawodników i akcesoriami do gry.

Golf może także towarzyszyć spotkaniom towarzyskich. Specjalnie w tym celu wymyślono „imprezowy golf” – gadżet łączący trafianie do dołka z wypełnianiem wyznaczonych zadań.

Zajrzyjmy do kuchni
Kuchnia golfisty również nie musi być nudna. Projektanci wymyślili już golfowe pieprzniczki i solniczki, imbryczki, spodki i filiżanki z dimplami, czy fartuszki z nadrukiem uśmiechniętej piłeczki. W kuchennym asortymencie znalazły się również kieliszki do wina z wybrzuszeniami w kształcie piłeczek pod czaszą, czy różnego rodzaju otwieracze np.: do butelek lub do wina, zakończone imitacją piłeczki. Po nalaniu napoju do naczynia, wytrawny golfista może je postawić na specjalnej podstawce korkowej w kształcie golfowej piłeczki i delektować się sportową atmosferą w pomieszczeniu.

Tam gdzie król chodzi piechotą
Projektanci gadżetów nie byliby sobą, gdyby nie przekraczali kolejnych barier. Oto propozycje, mogącą niektórych gorszyć lub śmieszyć, a przeznaczone dla tych, którzy nie mogą obejść się bez golfa w żadnej sytuacji. „Golf toaletowy”, jak sama nazwa wskazuje, to zestaw do gry w toalecie. Według producenta, nawet jeśli nie zostanie on wykorzystany do tego celu, to „doda aury męskości do wystroju toalety”.

Aby na koniec wszystko zanotować…
… możemy się posłużyć ironem, driverem lub putterem. To nie żarty, tylko zestaw biurowy dla maniaków golfa. Znajdują się w nim trzy długopisy, będące odwzorowaniem kijów. Dzięki nim biurko w najnudniejszej pracy świata stanie się być może miejscem kolejnego treningu technicznego lub emocjonującej rozgrywki między szefem a podwładnym.

Nie ulega wątpliwości, że podobnych gadżetów będzie wciąż przybywać. W związku z tym przyjaciele golfistów znajdują się na uprzywilejowanej pozycji. Nie powinni bowiem mieć problemu z zakupem prezentu. Jedynym dylematem pozostać może jedynie kwestia: która część mieszkania gracza powinna tym razem stać się bardziej „golfowa”?

Wioletta Sielużycka

Upominki golfowe dostępne są m.in. na:

  • www.bigboystoys.pl, który na hasło golf oferuje 10 % rabatu dla członków Polskiego Związku Golfa
  • http://gadzeter.pl/ (kategoria gadżety golfowe) – dla członków PZG rabat 10% po wpisaniu  kodu promocyjnego: 101216db6c. Dokładne instrukcje odnośnie korzystania z bonu znajdują się tutaj