Czy Kramski stworzy puttera marzeń?

7 maja 2012

Wiesław Kramski jest założycielem firmy produkującej puttery. Według niektórych najlepsze na świecie. Choć ciężko obiektywnie ocenić, czy rzeczywiście to wybitne kije, bez wątpienia Kramski Putter to jedna z najbardziej rozpoznawalnych golfowych marek.

O rozwoju firmy, filozofii puttowania, a także o polskich korzeniach rozmawiamy z Wiesławem Kramskim.

A. Kalinowska: Powiedział pan kiedyś, że nie mogąc znaleźć puttera marzeń zdecydował się pan sam go stworzyć. Co było najgorszego w używanych przez pana wcześniej kijach?
W. Kramski: Po zakupie kolejnego puttera z regulowanym nachyleniem, byłem przekonany, że to już ten właściwy. Jednak rzeczywistość pokazała, że się myliłem. Puttowanie wychodziło mi jeszcze gorzej niż przy poprzednich kijach; praktycznie nie trafiałem. Ta kropla przelała czarę goryczy i zdecydowałem, że mogę sam dla siebie zaprojektować putter, stawiając sobie za cel stworzenie najlepszego kija tego typu na świecie.

Jak wyglądała praca nad stworzeniem the first High Precision Putter (HPP)?
Nie było łatwo ponieważ chciałem stworzyć putter, który korygowałby błędy, nie mając jednak bladego pojęcia o zasadach gry w golfa. To mnie nie zniechęciło i rozpocząłem prace, które zajęły dwa i pół roku. Potrzeba było aż 12 prototypów, zanim jeden z nich okazał się spełniać zasady R&A.

Co jest takiego unikatowego w putterach Kramskiego?
Właściwie, Kramski Putter to system puttowania. Oznacza to, że kij jest indywidualnie dostosowany do danego gracza, z użyciem specjalnej metody (człowiek i kij). Dostępne są pomoce treningowe, oczywiście technika puttowania Kramskiego oraz, co jest wyjątkiem w skali światowej, akademia puttowania. Nasza filozofia opiera się na systematyczności – zaczynając od właściwego celowania, zmierzając do właściwego przyłożenia i uderzenia, tak aby osiągnąć cel, którym jest stała i powtarzalna technika, umożliwiająca “książkowe” wykonanie puttowania, a przez to zmniejszenie liczby puttów w rundzie.

Na jakim etapie rozwoju jest teraz pańska firma? Jakie są najbliższe plany wobec niej?
Grupa Kramski składa się z kilku firm, generalnie zajmujących się produkcją elementów i części zamiennych dla przemysłu samochodowego, medycznego i elektronicznego. Kramski Putter jest wśród nich firmą najmniejszą, mającą wkład we wpływach sprzedaży na poziomie 1-2 proc.

Firma Kramski Putter obecnie walczy o zdobycie pozycji na rynkach azjatyckich.  Obecnie, pojawiliśmy się na rynku koreańskim, pracujemy także nad rozwojem marki w Chinach, a następnym celem będą Tajwan i Japonia.

Z którego produktu jest pan najbardziej zadowolony?
Najlepiej sprzedającym się kijem jest model HPP 325TP. W swojej klasie to marka, którą można byłoby porównać do Porsche 911. Na chwilę obecną, dostępnych jest 15 modeli putterów, a kolejny (putter dla dzieci) już wchodzi do produkcji.

 Jakby miał pan ocenić, w ilu procentach dobry putt zależy od techniki gracza, a w ilu od używanego kija…
Sukces nie opiera się tylko na technice gry lub odpowiednim putterze, ale na całym układzie gracz – kij. Dlatego oferujemy dopasowanie puttera do danej osoby, aby całość ze sobą współgrała.

Na co zwracać uwagę przy zakupie puttera?
Po 10 latach spędzonych w tym biznesie, mogę stwierdzić, że przeciętny gracz nie jest w stanie określić czy putter jest dobrze złożony czy nie. Wiele osób kieruje się wygodą uchwytu czy też kolorem. Ważniejsze jest jednak to, który kij umożliwi ci najlepszą celność.

Czy wciąż znajduje pan czas na grę? A jeśli tak to jakimi kijami? Poza putterem w golfowej torbie znajduje się zazwyczaj 13 innych kijów. Jak pan je dobiera?
Przez ostatnie 10 lat nie grywałem zbyt często. Jeśli już, to z reguły poprawiałem handicap podczas rozmaitych turniejów, ale nie trenowałem w ogóle. Jednak od roku zacząłem znów ćwiczyć, a mój hcp obecnie jest na najwyższym poziomie, jaki osiągnąłem czyli 14,5. Mam jednak nadzieję na osiągnięcie jednocyfrowego wkrótce.

Jestem bardzo zadowolony z zestawu ironów Honma, który był prezentem od rodziny na 60 urodziny. Przy puttowaniu, mam zazwyczaj ze sobą kilka rodzajów putterów testowych. Moim ulubionym jest model HPP 326 TP, o długości 31,5 cala i kącie nachylenia 65° (wersja profesjonalna).

Urodził się pan w Niemczech, ale pana matka była Polską. Proszę więcej opowiedzieć o pochodzeniu. W jakim stopniu czuje się pan Polakiem?
Moi rodzice pochodzą z Polski. Podczas II Wojny Światowej, moja mama, będąc młodą kobietą, została wywieziona na roboty przymusowe. Rodzice poznali się w obozie już po wojnie, następnie wzięli ślub. Ja urodziłem się w 1947 r. i do drugiego roku życia mówiłem też po polsku. Jednak w szkole musiałem się już nauczyć niemieckiego.

Zanim się ożeniłem, zawsze w stu procentach czułem się Polakiem, oglądając zawody sportowe kibicowałem Polakom. Dzisiaj mam także obywatelstwo niemieckie i czuję się Europejczykiem i zawsze mam nadzieję, że w zawodach sportowych wygrają najlepsi, bez względu na pochodzenie.

Czy utrzymuje pan kontakt z Polską? Czy ma pan tutaj rodzinę, przyjaciół?
Tak, oczywiście. Większość moich krewnych mieszka w Polsce. Mam ciotki i wujów w Warszawie i okolicach, a także w Częstochowie i Lublinie. Często się widzimy podczas uroczystości rodzinnych i ten kontakt na pewno nie zginie.

Czy obserwuje pan rozwój polskiego golfa?
W małym stopniu. Były prezydent PGA Marek Podstolski często przekazuje mi informacje o zdolnych polskich juniorach i ogólnej sytuacji podczas spotkań na targach. Mam nadzieję, że Polska niedługo będzie miała gracza najwyższej europejskiej klasy. Obecny juniorski mistrz Europy w kategorii do lat 16, trenowany przeze mnie przez ostatnie 2 lata i  używający moich kijów 14-letni Dominik Foos ma handicap +2,9.  Rzekłbym, że to największy europejski talent w golfie od 100 lat. Przypuszczam, że w Polsce też są takie golfowe perełki, którym mógłbym zapewnić wsparcie w postaci moich putterów oraz filozofii puttowania Kramskiego.