Trawa to podstawa

24 kwietnia 2012

Zielona murawa to obecnie jeden z najważniejszych tematów wielu sportowych dyskusji. Przed nami Euro 2012, a polskich stadionów nie omijają kłopoty z nawierzchnią. Trawa to również zasadnicza kwestia w golfie. Wraz z powstawaniem nowych pól, temat jej pielęgnacji staje się coraz bardziej popularny.

Niezależnie od tego, czy trawa rośnie na stadionie, czy na polu golfowym, istotne jest to, by ktoś się ową murawą zajmował. W golfie to zadanie należy do greenkeepera.

– To raczej nie ogrodnik, bo to określenie hobbystyczne. Greenkeeper jest bardziej agronomem. Utrzymanie pokaźnych areałów, takich jak pola golfowe czy boiska piłkarskie to poważne zadanie – mówi Piotr Janusz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Greenkeeperów.

Jak „zarządzać trawą”?
Obszar, którym zajmują się greenkeeperzy obejmuje, w przypadku pól 18-dołkowych, nawet kilkadziesiąt hektarów. Przed przystąpieniem do pracy z trawą, wskazane jest dobre przygotowanie pod względem logistycznym oraz technicznym.

– Wykwalifikowany greenkeeper zaczyna swoją pracę w styczniu, jego działania powinny się zacząć od określenia oczekiwań i na ich podstawie stworzenia budżetu, potrzebnego do utrzymania pola. Niestety w Polsce jesteśmy z tym nieco na bakier – zaznacza Piotr Janusz.

Pielęgnacja trawy na polu golfowym, wbrew obiegowej opinii nie sprowadza się tylko do nawadniania i koszenia. Dbanie o green wymaga szybkiego reagowania na pojawiające się problemy.

– To także kosztochłonne zadanie. Maszyna do aeracji z odpowiednim ciągnikiem kosztuje nawet 150 tys. złotych, a jest używana kilka razy w sezonie. Ktoś powie, że nie przeznaczy takich pieniędzy, ale wtedy musi się liczyć z pogorszeniem jakości trawy, gdyż zabieg aeracji jest niezbędny – wyjaśnia Piotr Janusz. Oprócz tych drogich zabiegów nic nie zastąpi bezpośredniej obserwacji trawy, wiadomo przecież, że nawet skomputeryzowany system dbania o pole nie zastąpi wprawnego oka greenkeepera.

– Dobry greeenkeeper to taki, którego praca nie rzuca się w oczy – przekonuje Piotr Janusz. Dlatego codzienna praca golfowych agronomów zaczyna się bladym świtem, około godziny 5:00. Obejmuje ona standardowe czynności, takie jak koszenie, nawadnianie czy poprawianie tee markerów.

EURO 2012. Co z tą trawą?
Do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy pozostał nieco ponad miesiąc. Wielu kibiców drży o kondycję murawy, w tej sprawie wypowiedział się również szef UEFA Michel Platini, który stwierdził, że jeszcze przed EURO murawy na stadionach są do wymiany. Odpowiedzialni za trawę na piłkarskich obiektach pozostają spokojni, choć rozumieją potrzebę wymiany nawierzchni.

– W przypadku muraw na EURO 2012 będą one wymagały szczególnej pielęgnacji, gdyż w krótkim okresie piłkarze będą grali na polskich boiskach w sumie kilkanaście razy. W momencie gdy 12 maja UEFA przejmie kontrolę nad stadionami na czas EURO, ta murawa powinna być wymieniona – mówi Marek Wypychowski, prezes Zielonej Architektury, firmy wykonującej murawę na EURO 2012 na stadionach w Gdańsku i Warszawie. Nasz rozmówca podkreśla, że pielęgnację trawy na czempionat Europy można porównać do dbania o golfowy green. Wiele osób zarzuca decydentom, że obecne problemy z murawą np. na Stadionie Narodowym są spowodowane tym, że była ona kładziona zimą. – To tak nie jest. Już po wycięciu zamroziliśmy trawę, tak aby przetrzymać ją do momentu właściwego montażu. Chodzi o to, że tej murawie brakuje światła i stąd biorą się problemy – argumentuje Marek Wypychowski.

Pozostaje mieć nadzieję, że murawa będzie w dobrej kondycji. Przy okazji EURO warto zwrócić uwagę również na nasze golfowe greeny. Również Polski Związek Golfa przywiązuje wagę do kwestii utrzymania i pielęgnowania trawy. W listopadzie ubiegłego roku Polskie Stowarzyszenie Greenkeeperów zostało członkiem wspierającym PZG.

Karol Darmoros

Artykuł dostępny również w portalu Sport.pl