McIlroy – celtycki tygrys

17 kwietnia 2012

Rory McIlroy po raz drugi w karierze objął prowadzenie w światowym rankingu. W poniedziałek golfista z Irlandii Północnej wyprzedził w OWGR Anglika Luka Donalda.

Podobnie było 4 marca, gdy McIlroy (miał 22 lata i 10 miesięcy) po raz pierwszy został liderem klasyfikacji i był drugim najmłodszym w historii po Amerykaninie Tigerze Woodsie (w 1997 r. miał 21 lat i sześć miesięcy).

Kim jest młody Irlandczyk z Północy? Przedstawiamy sylwetkę nowego króla golfa.

– Uderzam białą piłeczkę na polu, czasami! – tak o sobie pisze McIlroy na Twitterze. Dość skromnie jak na dotychczasowe osiągnięcia. Rory przyszedł na świat w Hollywood. Nie chodzi tu jednak o słynną dzielnicę Los Angeles, tylko o malutkie miasteczko w Irlandii Północnej nieopodal Belfastu. Pod okiem swojego ojca Gerry’ego, byłego golfisty, stawiał pierwsze kroki na polu – i to niemal dosłownie! Naukę gry rozpoczął w wieku 18 miesięcy (sic!), a jeśli wierzyć rodzinnym opowieściom, mając zaledwie dwa lata wykonał drive’a na 35 metrów. Kariera rozwijała się błyskawicznie i mały Rory w wieku siedmiu lat został najmłodszym członkiem klubu golfowego w rodzinnym Hollywood. Tak jak piłka nożna miała swoje cudowne dziecko na Wyspach w osobie Michaela Owena, tak golfowym ‘wonder boyem’ jest bez wątpienia Rory McIlroy.

Świetlana przyszłość?
Wobec Tigera z Hollywood, jak zwykło się go nazywać w golfowym światku, najczęściej używa się określeń „najmłodszy w historii”, głównie w pozytywnym kontekście. W zeszłym roku Amerykanie przecierali oczy ze zdumienia, kiedy wtedy jeszcze 21-letni McIlroy wygrywał U.S. Open z wynikiem 16 poniżej par, najlepszym w historii turnieju. Po Tigerze Woodsie jest drugim najmłodszym zawodnikiem wszechczasów na szczycie światowego rankingu. W 1997 roku Woods został liderem w wieku 21 lat, jego golfowe ‘panowanie’ trwało przez 13 lat, w sumie na czele rankingu spędził 623 tygodnie. – Rory ma potencjał do bycia tak inspirującą postacią jak Woods. – mówił agencji Reuters George O’Grady szef European Tour, dodając, że McIlroy ma „wyjątkowy” umysł do gry. – Raz gra ofensywnie, gdy chce zaatakować, cierpliwie, gdy potrzebuje być cierpliwy, poza tym ma najwspanialszą osobowość, jest niezwykle miły dla każdego – rozpływa się w zachwytach O’Grady. Podobnie wysoko umiejętności Rorsa oceniają jego przeciwnicy z pola, wśród nich Geoff Ogilvy. – Kiedy w 2009 roku zobaczyłem go po raz pierwszy, to on był na wyższym poziomie – oceniał w BBC zwycięzca U.S. Open 2006. Mało kto kwestionuje pozycję nowego numeru jeden. W końcu to ostatni lider rankingu Luke Donald nie wygrał żadnego turnieju w Major Championships. Tymczasem inny irlandzki golfista, Padraig Harrington wierzy, że McIlroy może pobić rekord Jacka Niklausa (18 wygranych major’s).

Z drugiej strony…
Nowy numer jeden też miewa słabsze momenty. McIlroy, obok wyników wybitnych i rekordowych, jak ten z zeszłego roku z U.S. Open (13 poniżej par na 36 dołkach), miewa momenty zastoju i golfowej zapaści. Ten sam 22-latek prowadząc w kwietniowych rozgrywkach Masters, w rozgrywce finałowej zanotował najgorszy w historii wynik rundy jako lider zawodów. Na szczęście, dla fanów Irlandczyka z Północy, to coraz rzadsze sytuacje.

W 2011 roku sporo rozmawiano i plotkowano o życiu prywatnym północnoirlandzkiego golfisty. Od niedawna narzeczoną McIlroya jest Karolina Woźniacka, duńska tenisistka, która już wie co to znaczy być liderką światowego rankingu. Jednak po ostatnim Australian Open straciła prowadzenie w zestawieniu, spadła nawet na czwarte miejsce. Z niepowodzeń Woźniackiej cieszy się pewnie Holly Sweeney, była dziewczyna Rory’ego. Cztery miesiące temu zwierzyła się tabloidowi „Daily Mirror”, opisując kulisy końca związku z McIlroyem. Zdaniem Sweeney, Caroline i Rory poznali się podczas pewnej gali bokserskiej w Niemczech. Wieloletnia partnerka golfisty obarczyła go winą za koniec ich relacji, skarżąc się na łamach brukowca, że były chłopak złamał jej serce.

Na McIlroyu nie zrobiło to większego wrażenia, wydaje się, że teraz, oprócz golfa, liczy się tylko Karolina. Sam Rory nie stroni od mediów społecznościowych, często udzielając informacji na swój temat. Wiemy, że ceni Rafaela Nadala i kibicuje Manchesterowi United. W związku z tym dość otwartym stylem życia wielu krytyków zarzuca mu dziecinność.

Wydaje się jednak, że Rors zupełnie ignoruje takie uwagi i po prostu skupia się na jak najlepszej grze w golfa. Ma spore szanse przejąć schedę po Tigerze Woodsie i zostać nowym symbolem tej dyscypliny. Nie może jednak sprawić, by jego życie prywatne było dla mediów ważniejsze niż osiągnięcia sportowe. Wiemy przecież, ilu dobrze zapowiadających się sportowców uwikłało się w niepotrzebne gierki ze środkami masowego przekazu. – Rory to nasz celtycki tygrys – mówiła północnoirlandzka polityk Karen McKevitt po zwycięstwie McIlroya w U.S. Open. Pozostaje życzyć McIlroy’owi, by nadal był tym celtyckim drapieżnikiem, który przez lata utrzymuje się na szczycie rankingu golfistów.

Karol Darmoros