Narty i golf – nie rezygnuj z przyjemności

9 stycznia 2012

Jeździć na nartach czy grać w golfa? Od niedawna można uprawiać i jedno, i drugie. Kiedy żona dręczy Cię, aby wybrać się na narty zabierz ją wiosną w Alpy. Ona pojeździ na lodowcu, a Ty spędzisz czas na polu golfowym. Jak to zrobić? Oto krótki przewodnik po kurortach, w których można połączyć golf i narciarstwo, czyli dyscyplinę, w której rozegrano nawet nieoficjalne mistrzostwa świata.

Choć z uwagi na temperaturę, sezon na uprawianie ‘golf & skiing’ jest dosyć krótki (przeważnie od kwietnia do czerwca), to ten swoisty dwubój doczekał się już dwóch edycji zawodów o randze mistrzowskiej. W maju 2010 roku w austriackim Zell am See rozegrano mistrzostwa świata w dwuboju narciarsko-golfowym. Zwyciężył, znany ze swojego zamiłowania do golfa, Amerykanin Bode Miller, mistrz olimpijski i mistrz świata w narciarstwie alpejskim. Co ciekawe inny profesjonalny alpejczyk, Czech Ondrej Bank, również brał udział w zawodach, jednak ze względu na ważną uroczystość nie stawił się na polu golfowym, mimo że grać potrafi. W zawodach uczestniczył także zawodowy czeski golfista Jiri Janda, który w swojej koronnej dyscyplinie był bezkonkurencyjny. W tegorocznej edycji Bode Miller musiał uznać wyższość innego znakomitego narciarza, legendarnego Szweda Patrika Jaerbyna. Zawody Ski & Golf World Cup zgromadziły rekordową liczbę 240 uczestników z 15 krajów. Znamy już Zell am See, teraz pora na inne kurorty ‘golf-friendly’.

Sestriere
Jeden z bardziej znanych piemonckich ośrodków narciarskich już od niemal 80 lat kusi ciekawą ofertę dla golfistów. Pole golfowe w Sestriere to jedno z dwóch najwyżej położonych w Europie (2035 m n.p.m.). Osiemnaście dołków, par 67, a wszystko u podnóża legendarnych stoków narciarskich, które pięć lat temu były areną zmagań podczas Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Turynie.

St. Moritz
Szwajcarska mekka narciarzy może poszczycić się także ponad stuletnią tradycją golfową. Pierwsze 9-dołkowe pole powstało tam w 1891 roku. Dwa lata później założono Engadin Golf Club, przemianowany później w The Samedan Golf Club i wreszcie w 1998 r. w Zuoz Golf Club. Dziś Sankt Moritz oferuje pięć pól golfowych, z czego najbardziej znane to 18-dołkowe, trudne technicznie Zuoz-Madulain.

Tignes
Kolejna alpejska miejscowość, tym razem po stronie francuskiej, jest również rajem dla golfistów. Przy odrobinie szczęścia rundę można urozmaicić jazdą na nartach, gdyż pole jest czynne od 18 czerwca do 3 września. 18-dołkowy obiekt zaprojektowany przez Philippe’a Valanta przypadnie do gustu zarówno początkującym, jak i nieco bardziej zaawansowanym graczom, żądnym większej ilości naturalnych przeszkód.

Canmore
Kanada słynie z ogromnej liczby pól golfowych. Nie brakuje ich również w typowo górskich, turystycznych miejscowościach. Jedną z nich jest malowniczo położone Canmore w prowincji Alberta. Na wysokości ponad 1300 metrów n.p.m. znajdziemy wiele pól golfowych. Wszystko to nieopodal parku narodowego Banff. W 12-tysięcznym Canmore mamy aż trzy pola golfowe, a w nieodległym Banff dwa. Amatorzy białego szaleństwa również znajdą coś dla siebie, gdyż 80 km od Canmore leży słynny kurort Lake Louise, który warto odwiedzić chociażby ze względu na wręcz bajkowe widoki.

Andora
Mało kto wie, że to jedno z najmniejszych państw, wciśnięte między Francję a Hiszpanię, ma na swoim terytorium pole golfowe, na dodatek najwyżej położone w Europie (2250 m n.p.m.) Projektantem 9-dołkowego obiektu był Brytyjczyk James Pern. Pełnej golfowej infrastruktury mógłby pozazdrościć niejeden klub. A wszystko to w niesamowitym, górskim krajobrazie, który zimą i wiosną przyciąga wielu amatorów białego szaleństwa.

Wydawać by się mogło, że golf i narciarstwo wiele dzieli. Jednak dzięki miejscowościom, do tej pory nastawionym na sporty zimowe, dyscypliny kojarzone z latem mogą z powodzeniem rozwijać się nawet w górskim klimacie.

Karol Darmoros

Artykuł dostępny również w portalu