Golfowa poprawność językowa

12 stycznia 2012

Golf nazywany jest sportem dżentelmenów, więc dżentelmeński powinien być również język, którym posługują się gracze. Wskazane zatem, by golfiści startowali w zawodach, a nie na zawodach. Dobrze, gdy grają na 18-dołkowym polu, wykonując uderzenia, nie strzały. Poniżej kilka porad o tym, jak sprawnie poruszać się w naszej golfowej ojczyźnie polszczyźnie.

Strzelanka na polu
Zgodnie z regułami gra w golfa polega na uderzaniu piłki kijem golfowym od tee do dołka. Zaznaczmy dokładnie – w tej dyscyplinie piłkę się uderza. Gracz może skończyć dołek pięcioma uderzeniami, a nie pięcioma strzałami. Można oczywiście użyć słowa strzał w pewnych zdaniach (np. Zawodnik pięknym strzałem posłał piłkę ponad drzewami), ale nie powinno ono być ekwiwalentem wyrazu uderzenie. Uprawiamy w końcu golf, nie strzelectwo sportowe.

W meleksie firmy Melex
Nie każde adidasy (w sensie buty sportowe) są marki Adidas, podobnie nie każdy meleks jest firmy Melex. Jednak pojazd z Mielca stał się tak popularny w swojej klasie, że najczęściej wszelkie wózki elektryczne na polach golfowych nazywane bywają meleksami. Trzeba jednak pamiętać, że producent – spółka Melex A&D Tyszkiewicz – zastrzegła „Melex” jako znak słowny. Jakiego wyrazu zatem używać, gdy chcemy uniknąć pretensjonalnie brzmiącego regulaminowego określenia „samobieżny wózek elektryczny”? Wystarczy pisać meleks, a nie melex i odmieniać zgodnie z zasadami języka polskiego.

Caddie pomocą, nie przeszkodą
Z meleksami uporaliśmy się, ale co zrobić, gdy torbę z kijami zamiast do elektrycznego wózka trzeba oddać caddiemu? A może caddie’mu? Aby caddie był jedynie pomocą, a nie przeszkodą w poprawnym pisaniu zajrzeliśmy do „Praktycznego słownika współczesnej polszczyzny”. Autorzy radzą, aby odmieniać bez użycia apostrofu, a więc mamy caddiech i caddiego, a piszemy o caddiem (pełna odmiana http://www.sjp.pl/caddie).

Mistrzostwa świata i okolic
Stu zawodników wystartowało w mistrzostwach Polski w golfie, ale pięćdziesięciu w Citi Handlowy V Mistrzostwach Polski Seniorów. Dlaczego? Bowiem wielka litera jest konieczna tylko wtedy, gdy nazwa zawodów występuje w pełnym brzmieniu. Jeśli takie wyrażenie występuje w formie oficjalnej (przyjętej przez organizatorów) i odnosi się do konkretnej imprezy, wskazane jest zapisać je od wielkich liter. Jeśli jednak mamy wątpliwości w tym zakresie, najlepiej takie wyrażenia pisać małymi literami, tym bardziej gdy nazwy składają się z wyrazów pospolitych, jak właśnie mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie. Gdy naszą intencją nie jest użycie nazwy własnej, a jedynie charakterystyka wydarzenia, lub gdy nie jesteśmy pewni właściwej formy nazwy warto wybrać małe litery. Niestety w zapisach mistrzostw nagminnie panuje nadużywanie wielkich liter.

Mistrz Polski ale mistrz świata
W wyrażeniu mistrz Polski słowo mistrz piszemy małą literą, tak samo w wyrażeniach mistrzowie Europy, mistrzyni świata itp. bowiem nazwy godności, tytułów, funkcji piszemy małymi literami. Wyjątek czynimy w aktach prawnych, o ile urzędy tak nazwane sprawowane są jednoosobowo.

Na piątym i dziesiątym dołku
Zagrałeś na par na piątym, 5-tym czy 5. dołku? Na pewno lepiej byłoby napisać słowami, a do liczb uciekać się dopiero wtedy, gdy ich użycie pozwala zaoszczędzić słów. Przyzwyczajeni do szkolnej zasady, że po liczebniku porządkowym stawiamy kropkę nie zawsze jednak robimy to poprawnie. Kropka w zapisie cyfrowym liczebników porządkowych jest nadużywana. Zapisana po numerze dołka jest najczęściej zbyteczna, nie da się przecież liczebnika „odczytać” inaczej niż który? Kropkę należy stawiać, gdyby bez niej tekst był dwuznaczny lub mało komunikatywny, gdyby bez niej mogłaby powstać wątpliwość, czy liczba ta oznacza liczebnik główny, czy porządkowy. Jest jednak tyle wyjątków od reguły (np. nie stawia się kropki w konstrukcjach typu 7 stycznia), że bardzo łatwo popełnić błąd. Bezpieczniej jest więc nie szafować kropkami po liczbach i ograniczyć ich użycie do sytuacji, w których rzeczywiście ich brak mógłby być źródłem niejasności.

Trzymetrowy putt
Trafiony czy nietrafiony trzymetrowy putt może sprawiać problem nie tylko na polu. Poprawny jest zapis typu jedno-, dwu- i trzymetrowy. Zamiast trzymetrowy można oczywiście napisać 3-metrowy, ale połączenie typu 1-, 2- i 3-metrowy jest mało czytelne, więc go nie polecamy. Błędna jest także pisownia typu 1-dno, 4-ro, 2-ch, 6-cio lub trzy-metrowy, 1, 2, 3 metrowy.

18-dołkowe pole
Łączenie liczb z końcówkami fleksyjnymi nie jest poprawne (np. 395-u golfistów startowało w zawodach). Do liczebnika zapisanego cyframi można dopisać drugi człon wyrazu złożonego (np. 14-krotny lub XX-wieczny), ale nie przyrostek słowotwórczy (np. 14-nasty) ani fleksyjny (np. 4-ech), stąd poprawny zapis to 18-dołkowe pole.

Warto dodać, że liczebników porządkowych nie należy zapisywać w części cyframi, a w części słownie, np. 2-setnego ani 200-ego. Zapis mieszany, cyfrowo-słowny jest uprawniony w wyrazach złożonych, odliczebnikowych, np. 200-krotny, 200-metrowy, 200-letni. Między częścią cyfrową a słowną umieszczamy dywiz. Granica między tymi częściami musi się zbiegać z granicą członów składowych (np. nie można pisać 200-rotny, 200-otny, 200-tny ani 200-ny). Dlatego pamiętajmy: 18-dołkowe pole golfowe, w odróżnieniu od 18-sto dołkowego. W razie wątpliwości pozostaje nam również obiekt osiemnastodołkowy.

European Tour
Zgodnie z Wielkim Słownikiem Ortograficznym PWN takie nazwy imprez sportowych, jak Tour de France czy Tour de Pologne są nieodmienne, ale Grand Tour można (nie trzeba) odmieniać i pisać Grand Touru, Grand Tourze. Podobne zasady powinniśmy stosować przy golfowych wydarzeniach, więc jeśli już to start w European Tourze, ale nie Turze. „Wielkie toury” pojawia się coraz częściej, a obecność form spolszczonych na stronach WWW można tłumaczyć tym, że wiele tych stron reprezentuje swoisty wariant polszczyzny mówionej (tylko formalnie zapisanej). Taka forma nie jest zasadniczo błędna, choć być może jest spolszczeniem przedwczesnym.

Na trening z Mikiem, ale konsultacje u Luke’a
W naszych golfowym światku aż roi się od zagranicznych imion i nazwisk, których odmiana może sprawiać problemy. Od Tigera Woodsa przez Luke’a Donalda do krajowych zawodników. Podstawowa reguła odmiany niesłowiańskich nazw własnych w języku polskim stwierdza, że jeśli tylko możemy je odmieniać (tzn. znajdujemy właściwy wzorzec odmiany), powinniśmy to robić.

Odmiana zagranicznych imion zależy przede wszystkim od płci właścicieli, następnie zakończenia imion, a także od zwyczaju językowego. Odmiana nie powinna być trudna. Prawdziwy problem to zapis takich imion w poszczególnych formach odmiany. Pisząc o tegorocznym zwycięzcy Race to Dubai powinniśmy użyć: DB. Luke’a, C. Luke’owi, N. Lukiem, Ms. Luke’u. Dlaczego w narzędniku będzie Lukiem? Bo jest to zgodnie z regułą [245] Nowego słownika ortograficznego PWN, która dotyczy pisowni nazwisk ze zmienioną końcową spółgłoską tematu fleksyjnego. W pozostałych przypadkach zależnych, gdzie nie dochodzi do zmiany spółgłoski, piszemy z apostrofem: Mike’a, Mike’owi, Mike’u.

Przy okazji warto wspomnieć, że w przypadku polskich imion Maksymilian czy Aleksander , nawet w skrótach piszemy ks, nie x (nie ma litery x we współczesnym alfabecie polskim). Dlatego podziwiamy świetną grę Maksa, a nie Maxa. Rada Języka Polskiego już kilkakrotnie wypowiadała się w tej sprawie, jej opinia zawsze była taka sama.

Match play kontra matchplay
W tym, jaki zapis jest poprawny nie pomogły nam słowniki, ani poloniści. Przykładowo w poradniku „Golf” wydawnictwa Wiedza i Życie (nota bene bardzo dobrze opracowanym) występuje pisownia łączna. Z drugiej strony, na angielskich stronach dominuje rozłączna. Nazwy formuł rozgrywania zawodów pisane są zazwyczaj jako jedno słowo, ale znowu mamy chociażby żeglarski match racing… Dopóki Rada Języka Polskiego bądź słowniki ortograficzne nie rozwieją naszych wątpliwości pozostaje nam uznać, że podstawą słownictwa golfowego w Polsce powinien być dokument, oficjalnie zatwierdzony przez Polski Związek Golfa, czyli Reguły Golfa. Od pierwszego wydania polskiego tłumaczenia reguł widnieje termin match play. Czekamy jednak na opinie językoznawców w tej sprawie.

W razie językowych wątpliwości polecamy odwiedzenie Poradni Językowej PWN (poradnia.pwn.pl) bądź strony Rady Języka Polskiego (rjp.pan.pl).

Cytując T. Roosevelta „Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi”, więc pewnie jeszcze nie raz i nie dwa błędne zapisy pojawią się również i na naszej stronie. Z góry za nie przepraszamy i przypominamy, że jesteśmy Polskim Związkiem Golfa, a nie Golfowym :)