Golf a urazy. Na co zwrócić szczególną uwagę?

30 stycznia 2012

Urazy w golfie to często temat tabu. W powszechnej opinii nie jest to dyscyplina uważana za kontuzjogenną. Niestety rzeczywistość pokazuje, że w golfie dochodzi czasem do poważnych urazów. Warto zatem zapoznać się z tą tematyką.

O kontuzjach golfistów słyszymy zazwyczaj rzadko, a jeśli już to przedstawiane są te najbardziej niecodzienne. Wystarczy wspomnieć tu ubiegłoroczny „wypadek” Francuza Thomasa Leveta, który po wygraniu French Open z radości wskoczył do jeziora. Niestety zrobił to na tyle pechowo, że złamał goleń i w efekcie musiał wycofać się z British Open.

Amatorzy, uwaga na urazy
To jednak odosobnione przypadki. Najczęściej do uszkodzeń ciała dochodzi podczas swingu, a problem urazów dotyczy w dużej mierze amatorów.

– Uszkodzenia ciała w golfie mają na ogół charakter przeciążeniowy i dochodzi  do nich na skutek sumowania się mikrourazów. Częściej występują u amatorów niż u zawodowych graczy, dla których swing jest niemal naturalny – mówi mgr Jakub Grabowski, terapeuta metody BACKtoGOLF.

Golf, oprócz wielu zalet, płynących z przebywania na świeżym powietrzu, ma także swoje nieco ciemniejsze strony. Jako dyscyplina, w której kluczową rolę odgrywa technika, związana z wykonywaniem swingu. W związku z tym najbardziej należy uważać na stan kręgosłupa.

– Okolicą najbardziej narażoną na obrażenia mięśniowo-szkieletowe jest lędźwiowy odcinek kręgosłupa, który stanowi około 30 procent wszystkich uszkodzeń. Siły kompresyjne działające na odcinek lędźwiowy kręgosłupa mogą przekraczać ośmiokrotność masy ciała zawodnika – podkreśla Grabowski.

Najważniejszą częścią ciała w przypadku golfa są oczywiście ręce. Szczególnie narażone na urazy są barki, a także staw łokciowy i okolice nadgarstków. „Łokieć golfisty” bądź „łokieć tenisisty” wynikają często z przeciążeń mięśni łokciowych. Te urazy są bardzo bolesne i w przypadku ciągłego stosowania nadmiernych obciążeń, należy liczyć się z ich nawrotem.

Znaczenie rozgrzewki
Podobnie jak w wielu innych dyscyplinach sportowych, także i w golfie nie można zapominać o właściwej rozgrzewce. Nie wystarczy chwila truchtu, czy krążeń ramion i tułowia.

– Rozgrzewka jest bardzo ważna i nie może ograniczać się tylko do uderzeń na driving range. Powinna trwać co najmniej 15 minut i składać się w głównej mierze z ćwiczeń poprawiających elastyczność mięśni i stawów oraz ćwiczeń imitujących swing – zaznacza terapeuta.

Liczba kalorii spalanych podczas rundy golfowej często przewyższa 90-minutowy wysiłek na boisku piłkarskim, zatem tym bardziej warto przyłożyć się do rozruchu przed partyjką golfa. Często jest tak, że na ostatnich dołkach brakuje już sił i przez to wyniki są o wiele gorsze niż mogłyby być przy solidnie przeprowadzonej rozgrzewce.

Swing, swing i jeszcze raz swing
Siła, równowaga, koordynacja, wytrzymałość i przede wszystkim gibkość. To cechy, nad którymi trzeba szczególnie pracować podczas treningu swingu. Istotną rolę odgrywa również przygotowanie fizyczne poza polem golfowym. Warto zatem udać się na wieczorną przebieżkę czy szybszy marsz połączony z ćwiczeniami aerobowymi.

– Najważniejsze jest prawidłowa biomechanika swingu. Źle wykonywany swing jest główną przyczyną urazów. Nieprawidłowa technika przyczynia się do zwiększenia obciążeń generowanych podczas tego ruchu – przypomina Grabowski.

Trudność swingu polega na tym, że podczas jego wykonywania skręt i rotacja tułowia układają kręgosłup w nienaturalną pozycję. Dlatego tym bardziej należy przyłożyć się do prawidłowego swingu.

Leczenie urazów mięśniowo-szkieletowych
Gdy już jednak „coś” zacznie boleć nie należy tego bagatelizować. O fachową poradę warto poprosić specjalistów.

– Właściwe leczenie uszkodzeń mięśniowo-szkieletowych zaczyna się od szczegółowego wywiadu i fizycznego badania pacjenta, wraz z oceną swingu. Leczenie fizjoterapeutyczne łączy elementy terapii manualnej, pracy na tkankach miękkich, tapingu i kinezyterapii. W przypadku leczenia uszkodzeń ciała w stanie ostrym obowiązuje zasada PRICE, potem stopniowe przywrócenie zakresu ruchu, siły, wytrzymałości aż do specyficznego treningu rehabilitacyjnego – tłumaczy Jakub Grabowski.

Golf jest kojarzony ze sportem stacjonarnym i trudno go porównywać z dyscyplinami typowo wytrzymałościowymi, nie można jednak bagatelizować jego wpływu na nasze zdrowie. Trzy recepty na bezpieczną grę w golfa? Po pierwsze, rzetelna i solidna rozgrzewka, po drugie prawidłowy swing i po trzecie gra bez niepotrzebnych przeciążeń!

Karol Darmoros


Artykuł dostępny również w portalu