PZG Masters: zmiana liderów, Zieliński na czele

30 września 2011

Ostatni dzień września, a zarazem drugi dzień turnieju Citi Handlowy VII PZG Masters, który odbywa się w Rajszewie, okazał się fantastycznym, nie tylko ze względu na słoneczną pogodę. Łącznym wynikiem 145 uderzeń po dwóch rundach na prowadzenie wysunął się Grzegorz Zieliński (Golf Palace & Country Club) i z uśmiechem wspominał, że dzisiaj to jego zdjęcie powinno być przy artykule.

– To była dobra runda, choć nie najlepiej poszło mi puttowanie. Zagrałem piętnaście greenów na level par, wobec czego czuję lekki niedosyt. Jednak grałem równo, bez większych trudności. Jestem zadowolony z gry, a także z towarzystwa – uwielbiam grać z Michałem Kasprowiczem, to doskonały kompan – mówił Zieliński.

Michałowi Kasprowiczowi (Wielkopolski Klub Golfowy) zapewne również flight odpowiadał, bo zagrał dzisiaj najlepiej spośród 97 rywalizujących golfistów. Przeszedł pole First Warsaw Golf & Country Club 70 uderzeniami (-1) i w tabeli, wynikiem 148, przesunął się na drugie miejsce.

– Dzisiaj oddałem bardzo dobre strzały. Grało mi się komfortowo, bo nie postawiłem sobie zbyt wygórowanych oczekiwań wobec tej rozgrywki. Przekornie, bo bez rozgrzewki i kilku uderzeń na driving range’u, najlepiej wychodziło mi na polu. W końcu doczekałem się dobrego wyniku w Rajszewie. Jeszcze niedawno zagrałem tutaj na 92, a dziś była już siedemdziesiątka – komentował Kasprowicz.
Na trzecim miejscu sumą 151 uderzeń plasuje się obecnie Mateusz Gradecki, a najwyżej wśród kobiet z wynikiem 154 jest jego siostra, Dominika Gradecka (KG Toya).

Z dzisiejszego dnia zadowolony był również Jerzy Dudek (Kraków Valley G&CC).

– Piękna polska złota jesień, prawie 25 stopni. Powiedziałabym, że dziś był wspaniały odpoczynek w kontakcie z naturą, ale nie zapominajmy o rywalizacji sportowej. Jestem zadowolony, ale też nie chwalę dnia przed zachodem słońca, tym bardziej, że limit szczęścia na tym polu jest mocno zawężony – mówił 38-letni sportowiec.

Dodał, że w Rajszewie najważniejsza jest precyzja.

– Na innych polach można spokojnie grać daleko i nawet jak piłka spadnie na sąsiedni fairway to da się uratować sytuację. Tutaj źle zagrana piłka wpada w las, albo kończy żywot w jeziorze. Wczoraj straciłem cztery, z czego trzy w wodzie – opowiadał Dudek, który plasuje się obecnie na 34. pozycji, ex aequo  z czterami zawodnikami.

Jutro finałowa runda tego ostatniego turnieju serii Citi Handlowy Golf Masters Series. Po zakończeniu ceremonii rozdania nagród w Rajszewie zarząd Polskiego Związku Golfa zaprasza zawodników na  uroczystą galę do Centrum Artystycznego LOFT 44, gdzie oficjalnie zostanie podsumowany i zamknięty tegoroczny sezon.

Tee time na finałową rundę do pobrania tutaj: StartList3