Kleszcz najlepszy w pierwszej rundzie mistrzostw

9 września 2011

Alexander Kleszcz prowadzi po pierwszej rundzie Citi Handlowy XVII Międzynarodowych Mistrzostw Polski Mężczyzn. Dwudziestoczterolatek jako jedyny zagrał poniżej par, przechodząc pole Kraków Valley Golf & Country Club w 70 uderzeniach.

Na drugim miejscu, wynikiem 74, plasują się ex aequo Mateusz Gradecki, Piotr Ragankiewicz (KG Toya) i Michał Karczmarczyk (Tokary GC). Z dwoma uderzeniami więcej goni ich zeszłoroczny mistrz kraju Adrian Meronk (KG Toya) i Jędrzej Gąsienica-Ciułacz (Binowo Park GC).

Paczółtowickie pole, choć piękne, to przy piątkowym silnym wietrze okazało się niezwykle trudnym dla 86 startujących w turnieju golfistów.

– Znam ten obiekt bardzo dobrze i przyznaję, że dzisiaj rzeczywiście były ciężkie warunki. Mnie szczególnie dał się we znaki green trzynastki i ten dołek zakończyłem double bogey’em. To samo zdarzyło się na jedenastce, ale na karcie wyników odnotowałem też siedem birdie – mówił urodzony w Austrii Kleszcz (Rosa Private GC).

Zadowolony schodził z pola Mariusz Czerkawski (First Warsaw G&CC). Radość była nie tyle z wyniku (89 uderzeń), co z … pokonania reprezentującego gospodarzy Jerzego Dudka.

– Ósemka na karcie z przodu, więc jest nieźle.  Jednak rywalizacja sportowa rywalizacją, ale ważne są też moje porachunki z Jurkiem. Więc najistotniejsze, że dziś byłem od niego lepszy. Dudi wygrał ostatnio w World Golfers Championship Poland, a dziś ja prowadzę – mówił z uśmiechem były hokeista.

– Spokojnie, jutro też jest dzień. Do przerwy 0:1, jeszcze odrobię stratę – w piłkarskim stylu ripostował Dudek, który zrobił dziś 96 uderzeń.

Dodał, że grając z białych tee pole było bardzo wymagające i nie dało się poczuć przyjemności z gry.

– Jutro postaram się o lepszy wynik, ale organizatorom podpowiem, że warto zastanowić się nad sensem katowania amatorów wydłużając im i tak już wymagające pole. Mam nadzieję, że żaden z zawodników nie podda się i jutro znów będziemy walczyć z odległościami, przeznaczonymi dla graczy profesjonalnych. Taka walka to w końcu dobre ćwiczenie mentalne – komentował były bramkarz Realu Madryt, oddając nastroje części zawodników.

W gronie uczestników pojawiały się również pozytywne komentarze o grze z białych tee.

– Miejmy proszę na uwadze, że to jest turniej mistrzowski kategorii super. Walka o tytuł mistrza kraju musi być zbliżona poziomem do turniejów zawodowych, tak aby najlepsi gracze mieli możliwość sprawdzenia się na takich odległościach. To jest rzadka okazja, aby przed przejściem na zawodowstwo zmierzyć się z dystansami, jakie z tee do dołka muszą pokonać pro – mówił Arkadiusz Majsterek (A&A Golf Club).

– Wolę grać na tym polu z białych tee, bo wtedy jest tak… z rozmachem – dodał Piotr Robełek (FWG&CC).

Wyniki i listy startowe na drugą rundę dostępne na:
ww.gms.pzgolf.pl