MP Juniorów: Meronk zwycięża po emocjonującej dogrywce

6 lipca 2011

Adrian Meronk (KG Toya) zwyciężył w Citi Handlowy XVII Mistrzostwach Polski Juniorów, które rozegrane zostały na podszczecińskim polu Binowo Park. Po emocjonującej dogrywce w upalnym słońcu pokonał Duńczyka Simona Willera Hauskjold Christensena. Trzeci był Jan Szmidt jr (KG Toya).

Po trzeciej 18-dołkowej rundzie Meronk i Christensen remisowali sumą 213 punktów. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Zawodnicy ponownie zagrali na 18 dołku, ale obaj wykonali tyle samo uderzeń.

Zdenerwowany Christensen, dla którego była to pierwsza wizyta w Polsce, krzyknął kilka zdań do duńsku i znów musiał wrócić z Meronkiem na tee osiemnastki. Po drugim uderzeniu w stronę flagi obie piłki były w podobnej odległości od dołka, jednak tym razem to Polak, umieścił ją w zagłębieniu jednym uderzeniem mniej.

„Było sporo emocji, ostatnie zagrania zawodnicy wykonywali na oczach tłumu kibiców, ale tak naprawdę najbardziej niesamowite było to, co wydarzyło się jeszcze przed dogrywką. Po 16. dołku Meronk miał dwa uderzenia straty do Duńczyka, a kto zna pole w Binowie wie, jak trudne są ostatnie dołki. Birdie na siedemnastce i osiemnastce było wybitne. Takiego przypadku nie pamiętam” – powiedział dyrektor turnieju Ryszard Kozieras.

Urodzony w Hamburgu, wychowany w Poznaniu, a mieszkający obecnie we Wrocławiu, 18-letni Meronk przyznał, że było to rzeczywiście trudne do wykonania zadanie, ale „powiedziałem sobie, że muszę tak zagrać i dzięki sporej dawce szczęścia udało się”.

„To mój ostatni start w juniorskich mistrzostwach kraju, więc szkoda byłoby oddawać puchar zagranicznemu rywalowi” – podkreślił.
Dodał, że prosto ze Szczecina jedzie na kolejne turnieje. „Za tydzień startuję w Czechach, za dwa – w klubowych mistrzostwach kraju, więc czasu na odpoczynek i świętowanie sukcesu nie ma. Ale nie narzekam. Dla mnie najlepsze wakacje to takie, podczas których dużo gram” – zaznaczył.

Najlepszą w gronie kobiet była Katarzyna Selwent (Kalinowe Pola). Uplasowała się na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej. Z drugiego miejsca wśród pań niezwykle cieszyła się Amanda Majsterek.

„Zadowolona jestem tym bardziej, że od jakiegoś czasu dręczy mnie kontuzja pleców, miałam trzy miesiące bez treningów, a ostatnią rundę grałam w sierpniu ubiegłego roku” – mówiła reprezentantka A&A Golf Club.

Dodała, że dziś dopomógł jej mały, plastikowy wiatraczek, który dostała od kolegi z kadry narodowej Krzysztofa Rykowskiego. „Nawet jak nie chłodził to miałam wrażenie, że ten wiatraczek zwany Krzysiem mówi do mnie ‘come on Amanda’ i wtedy… lepiej grałam. Poza tym podśpiewywałam sobie podczas rundy, co pewnie koleżanki z flightu denerwowało, ale mi pomagało” – relacjonowała uśmiechnięta szesnastolatka.

Trzecia wśród kobiet była Dominika Gradecka (KG Toya).

W mistrzostwach startowało 54 golfistów. Turniej miał 2 kategorię w DHL Global Forwarding Rankingu PZG. Kolejne zawody z serii Citi Handlowy Golf Masters Series już w ten weekend. Jutro rundą treningową zaczynie się I Puchar Polski HCP na polu Amber Baltic koło Międzyzdrojów.

Wyniki i galeria zdjęć:
http://gms.pzgolf.pl/kategoria/mistrzostwa-polski-juniorow/wiadomosci-mistrzostwa-polski-juniorow/