Sałuda zwycięża w drugim Pro-Amie

15 sierpnia 2010

Maks Sałuda z rewelacyjnym wynikiem – 8 uderzeń poniżej par – zwyciężył w turnieju z cyklu Deutsche Bank Pro Am-Tour, który miał miejsce na Amber Baltic GC. Tym samym obronił tytuł, który uzyskał na tych zawodach rok temu.

mm
Maks przez dwa dni grał bardzo równo i bardzo dobrze – miał jedynie dwa bogeye podczas całego turnieju. W pierwszej rundzie uzyskał 67 uderzeń, podczas drugiej – 69. Można zaryzykować tezę, że Amber Baltic jest szczęśliwym polem dla tego zawodnika. „Zwycięstwo zawsze musi się nieco wiązać ze szczęściem, ale muszę przyznać, że grałem równo w tym turnieju” – twierdził po rundzie Maks. Przez całe dwa dni Sałuda nie pozwolił, aby ktokolwiek zagroził mu w zdobyciu pierwszej pozycji. Wczorajszą rundę zakończył z wynikiem 5 uderzeń poniżej par. Dzisiaj na pierwszej dziewiątce miał jednego bogeya, a drugą zagrał bezbłędnie – z czteroma dołkami na birdie. „Przez dwa dni grałem bardo podobnie, z tą różnią może że dzisiaj nie trafiałem tych wedge’y. które wczoraj wstawiałem z 50-60 metrów pod flagę”. Maksowi nie przeszkodziła presja, jaka towarzyszy liderowi podczas finałowej rundy. „Trochę się z nią oswoiłem podczas turniejów zagranicznych, nie jest to obce mi uczucie, ale wiem, jak z nim walczyć i jak się zachowywać” – powiedział. Udowodnił to puttem na ostatnim, 18. dołku, którego wykonał z kilkunastu metrów i do eagle’a zabrakło mu jedynie około 20 centymetrów. W rezultacie Maks ostatni dołek zagrał w pięknym stylu na birdie.

Maks grał w finałowej grupie wraz z Mike’em O’Brienem, którego przez pewien czas nie widywaliśmy w turniejach z cyklu Deutsche Bank Pro-Am Tour. Mike również zagrał dobrze, a przede wszystkim równo 72 i 73 uderzenia, co pozwoliło mu uplasować się na 3. miejscu w klasyfikacji zawodowców.

W grupie finałowej występował także, amator, Mateusz Jędrzejczyk. Jędrzejczyk również może pochwalić się świetną grę. Pierwszego dnia zagrał 69 uderzeń, drugiego 71 i w sumie z wynikiem -4 znalazł się na pierwszym miejscu wśród amatorów i na drugim w klasyfikacji generalnej. „Moja forma wydaje się dobra, ale bardzo dużo tracę na puttach. W tym turnieju poszło mi dobrze, ale mogło być o wiele lepiej gdybym trafił chociaż kilka puttów, takich z 2-3 metrów . Ten sezon jest dla mnie średni, ale muszę przyznać, ze z ale z zawodów jestem generalnie zadowolony.” – powiedział Mateusz po rundzie. Mimo bardzo trudnych warunków pogodowych, wielu zawodników zagrało podczas pierwszej rundy lepiej niż drugiego dnia, który pod tym względem był o wiele przyjemniejszy. Mateusz Jędrzejczyk skomentował ten fakt następująco: „Wczoraj grało mi się lepiej, trafiłem 17 greenów. Czasami, gdy jest gorsza pogoda mam większą koncentrację i bardziej się skupiam”.

Prawdopodobnie podobnie mają także inni zawodnicy. Peter Bronson na przykład zagrał dzisiaj 68 uderzeń, o sześć lepiej niż wczoraj. Łącznie Peter zagrał 142 uderzenia i znalazł się na drugim miejscu w klasyfikacji zawodowców. Zagrał niemal bezbłędnie, miał pięć dołków na birdie i tylko jednego bogeya. Tym samym Peter znalazł się na drugiej pozycji w klasyfikacji zawodowców z sześcioma strzałami starty do Sałudy. Peter Bronson ma już na swoim koncie 2 zwycięstwa w turniejach z cyklu Deutsche Bank Pro -Am Tour. Tyle samo co Maksa Sałuda.

Jacek Person był na pozycji czwartej wśród zawodowców, z sumą 152 uderzeń. Może się on pochwalić  dziś niezwykłą celnością. Na 15 dołku zagrał bardzo długiego drive’a, którym wcelował prosto w sędziowski wózek, a dokładniej w koszyk na kije., co nie zdarza się zbyt często. Piąty był Adam Mitukiewicz z czterema uderzeniami straty do Persona.

W klasyfikacji amatorów na drugiej pozycji znalazła się Martyna Mierzwa, która podczas dwóch rund uzyskała kolejno 79 i 75 uderzeń. Martyna ma już na swoim koncie zwycięstwo w tegorocznej edycji Deutsche Bank Pro-Am Tour, który odbył się w lipcu na Sierra GC. Trzeci wśród amatorów , z jednym uderzeniem straty był Jakub Żelazny. Taki sam wynik uzyskał Kamil Tatarczuk, ale zadecydował countback

Z racji, iż wczoraj nie udało się dokończyć rundy, dzisiaj także wręczono nagrody w klasyfikacji netto w trzech grupach handicapowych oraz za dołki konkursowe. W kategorii stableford netto w grupie 14,1-28 zwyciężył Jan Sokołowski. W grupie 8,1-14 najlepszy był Sławomir Komoński, a w grupie 0-8 puchar odebrał Mateusz Jędrzejczyk.

Maks Sałuda zwyciężył natomiast w Stroer Longest Drive ,w Bushnell Nearest to the Pin najlepszy był Kamil Tatarczuk, a w Powakkady Longest Drive puchar ponownie odebrał… ponownie Mateusz Jędrzejczyk.

Na następny finałowy już turniej zapraszamy na Lisią Polanę w dniach 18-19 września, jednocześnie przypominając , iż w tym roku w Deutsche Bank Pro-Am Championship wystartować mogą wszyscy zawodnicy niezależnie od pozycji w rankingu.