Polski golf – podsumowanie roku 2009

8 stycznia 2010

Wraz z końcem roku, jak zwykle, przychodzi pora na rozmaite jego podsumowania. Nie inaczej jest w polskim golfie. Spróbujmy spojrzeć zatem wstecz i ocenić jaki był rok 2009 dla nas wszystkich biorących czynny udział w polskim życiu golfowym.

 podsumowania
Jak zwykle, zaczyna się od wydarzeń pozytywnych. Cieszy zwłaszcza zauważalny wzrost poziomu sportowego turniejów z serii GMS, szczególnie Mistrzostw Polski Mężczyzn, podczas których padło kilkanaście wyników poniżej lub równych par pola i kilkadziesiąt „siedemdziesiątek”. Podobnie było w PZG Masters. Równie wysoki poziom można było zaobserwować podczas Klubowych Mistrzostw Polski, szczególnie finał pomiędzy drużynami z Kraków Valley i Toya Wrocław był bardzo zacięty – to był kawałek dobrego golfa. Warto podkreślić, że pierwsze skrzypce w tych wszystkich turniejach odgrywali juniorzy, niedawni juniorzy oraz inni zawodnicy młodszego pokolenia, którzy zdominowali czołowe miejsca we wszystkich turniejach w których startowali.

W tym roku po raz pierwszy odbył się w Polsce regionalny finał cyklu Faldo Series. Wydarzenie to zebrało bardzo pozytywne oceny ze strony ekipy Fundacji Nicka Faldo i będzie kontynuowane w roku 2010. Zwycięzcy polskiego finału (6 osób) wzięli udział w Faldo Series Grand Final, który został rozegrany w Brazylii w listopadzie 2009.

Wdrożony kilka lat temu program centralnego szkolenia kadry młodzieży objął w tym roku ponad 30 najzdolniejszych juniorów i juniorek i w dalszym ciągu cieszy się poparciem Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz R&A St Andrews, które wspierają finansowo i sprzętowo te działania.

Konferencje na temat wprowadzania nauki początkowej golfa w szkołach rozszerzyły swój zasięg na całą Polskę, dzięki czemu zwiększyło się zainteresowanie tym tematem przez nauczycieli WF-u. Pojawiają się coraz to nowe inicjatywy wspierania juniorskich programów szkoleniowych przez pola golfowe. Te czynniki niezwykle przyczyniają się do popularyzacji golfa wśród młodych ludzi.

Jednym z najdonioślejszych wydarzeń w minionym roku było przyjęcie golfa w poczet sportów olimpijskich. Doszło do tego po wieloletnich staraniach ze strony międzynarodowych organizacji golfowych z poparciem całej światowej czołówki golfowej. Dla polskiego golfa, ta decyzja ma znaczenie przede wszystkim propagandowe. Golf zacznie być postrzegany przez społeczeństwo jako sport a nie rozrywka elitarna. Przy okazji, muszę zdementować pojawiające się tu i ówdzie informacje o czekającym PZG strumieniu ogromnych pieniędzy od MKOL-u. Przypomina to trochę dawne dowcipy o radiu Erewań. Obecnie proponowane zasady kwalifikacji na olimpiadę raczej nie dają nam większych szans na udział w najbliższych igrzyskach na których pojawi się po długiej przerwie golf. Podstawą kwalifikacji na razie jest światowy ranking zawodowy, w którym najlepszy amator zajmuje miejsce w szóstej setce, a nasz najlepszy amator zajmuje miejsce w trzynastej setce, ale światowej klasyfikacji amatorów. To daje realistyczny obraz naszych możliwości sportowych i nadziei na proporcjonalne do tego poziomu dofinansowanie przez MKOL. Na prawdziwe sukcesy sportowe przyjdzie nam więc pewnie jeszcze trochę poczekać, ale bywają niespodzianki. Czeka nas jeszcze wiele lat pracy u podstaw a przede wszystkim oczekiwanie na zrozumienie przez decydentów jakie znaczenie dla społeczeństwa może mieć rozwój golfa w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze kilkuletnie już starania (na razie nieskuteczne) o wsparcie finansowe regionalnego rozwoju golfa wśród najmłodszych zakończą się w najbliższym czasie powodzeniem.

Otwarto w tym roku nowe pola golfowe, zarówno pełnowymiarowe, mistrzowskie, jak i mniejsze obiekty. Wszystkie doskonale służą zwiększeniu zainteresowania golfem. Dzięki temu również turnieje GMS mogą gościć na nowych obiektach. W zeszłym roku debiut miał miejsce w Modrym Lesie w Choszcznie, w tym roku najlepsi juniorzy i juniorki będą gościć w Sand Valley w Pasłęku.

W minionym roku nie zabrakło niestety także negatywnych zjawisk. Większość z nich to bolączki znane od wielu lat. To przede wszystkim stale niski przyrost liczby golfistów wśród najmłodszych, pomimo różnych wysiłków podejmowanych przez kluby i pola golfowe oraz PZG. Brak również programów szkolenia w klubach w których juniorzy już są i grają w golfa.

Nie napawa także optymizmem niewielki przyrost golfistów z hcp, pomimo ich początkowego wyszkolenia (Zieloną Kartę PZG zrobiło blisko 7.000 chętnych w ciągu ostatnich 5 lat) i radykalnego obniżenia kosztów przynależności do PZG. Myślę, że w tym wypadku dużo zależy od inicjatywy i pomysłowości klubów i pól golfowych.

Do wciąż nieuregulowanych spraw należy brak rozsądnych rozwiązań podatkowych w odniesieniu do pól i obiektów do nauki gry w golfa. Pomimo wieloletnich starań kolejnych zarządów PZG, kwestia ta nie znajduje rozwiązania. Pewne (ale raczej nikłe) nadzieje można wiązać z przygotowywaną obecnie nową wersją ustawy o sporcie kwalifikowanym. Bez rozwiązania tego problemu raz na zawsze trudno liczyć na powstanie warunków sprzyjających dynamicznemu rozwojowi naszego sportu.

Bardzo smutnym wydarzeniem była niespodziewana śmierć Pana Jana Wejcherta, pomysłodawcy i inwestora w nowe pole golfowe pod Warszawą. Pan Jan Wejchert, jeden z najbardziej znanych, dynamicznych i kreatywnych przedsiębiorców polskich miał marzenie zbudować najwyższej klasy pole mistrzowskie w Polsce. Niestety, nie doczekał finału swojej wizji, ale jesteśmy przekonani, że pole powstanie i wszyscy będziemy zawsze pamiętać komu to zawdzięczamy.

Podsumowując rok 2009 w polskim golfie, chciałbym w imieniu Zarządu PZG złożyć kilka podziękowań. Dziękuję wszystkim właścicielom pól golfowych, goszczącym turnieje GMS i inne turnieje Rankingu PZG za niezmienne od 5 lat wspieranie naszej koncepcji prowadzenia tych turniejów, w tym wsparcie finansowe, szczególnie turniejów juniorskich. Dzięki hojności właścicieli, opłaty turniejowe GMS są najniższe ze wszystkich turniejów ogólnopolskich w kalendarzu golfowym w Polsce. Dziękuję rodzicom naszych juniorów za zrozumienie w trudnych sytuacjach, kiedy finanse Związku są niewystarczające do pokrycia wszystkich kosztów uprawiania sportu przez ich latorośle. Dziękuję trenerom kadry narodowej za ich wysiłek przynoszący coraz lepsze wyniki. Dziękuję różnym woluntariuszom w klubach golfowych, dzięki którym rozwija się to co w golfie najcenniejsze i charakterystyczne – życie klubowe. Dziękuję wreszcie wszystkim tym, którzy w trudnym dla nas 2009 roku, okazali zrozumienie dla naszych racji i wspierali nas aktywnie, wierząc w nasze wysiłki oraz dobre i czyste intencje. Adwersarzom, zaś, dziękuję za konstruktywną krytykę, która mobilizowała nas do naprawiania błędów i nowych działań.
Miejmy wszyscy nadzieję, iż rok 2010 będzie dla nas pomyślny oraz przyniesie wiele ciekawych i radosnych wydarzeń golfowych. Życzę wszystkim miłośnikom golfa, aby ten rok obfitował w sukcesy osobiste i zawodowe, aby towarzyszyły Waszym poczynaniom szczęście i satysfakcja, aby było dużo wolnego czasu, przede wszystkim na golfa.

Z serdecznymi pozdrowieniami, w imieniu Zarządu Polskiego Związku Golfa,

Piotr Mondalski
Prezes Zarządu