Zmarł Aleksander Markiewicz

26 lutego 2009

Z przykrością informujemy, że odszedł Aleksander Markiewicz, golfista First Warsaw G&CC.

Markiewicz

Jerzy Czaplejewicz powiedział o nim: „Smutno mi, kiedy ludzie odchodzą, szczególnie ludzie pokroju Olka. Miałem okazję grać z nim na kilku wyjazdach i na wielu turniejach w Polsce. Wiecznie pogodny, radosny i uśmiechnięty. Zawsze planowałem bliżej się z nim zaprzyjaźnić, ale pośpiech życia na to nie pozwolił. Śpieszmy się przyjaźnić z ludźmi tak szybko odchodzą.”

Pogrzeb odbędzie się w piątek 27 lutego, 2009 w kościele Świętego Józefa o godzinie 14:15 na Warszawskich Powązkach.

Wspomnienie o Aleksandrze Markiewiczu napisał jego przyjaciel Tadeusz Drozda:

OLEK

Poznałem Olka gdzieś daleko od kraju, było tam na tyle ciepło, że nasza znajomość szybko stała się gorącą przyjaźnią. Pracowaliśmy na tej samej fali, toteż nietrudno nam się było dogadać, bowiem napotkałem człowieka dowcipnego, mądrego i chodzącą encyklopedię biznesu.

Zabrałem go na pole golfowe i jego następną decyzją był zakup kompletu do gry w golfa. Inaczej niż ja, Olek podszedł do sprawy profesjonalnie i do nauki zaangażował nauczyciela profesjonalistę i to nie byle kogo bo Mike’a O’Briena. Grał coraz lepiej i już po roku mieliśmy ten sam handicap. Nasze golfowe wyjazdy były szczytem przyjemności. Golf i wieczorne spotkania – tu Olek przebijał mnie zawsze w znajomości dowcipów i zabawnych anegdot. Potem zaczęliśmy robić wspólne interesy i Olek był jedynym, któremu ufałem na 110%. Był moim golfowym bratem i najbliższym sąsiadem.

Nie mogę pogodzić się z tą myślą, że już nigdy nie zamówimy tee time’u.

Tadeusz Drozda

Zdjęcie: Binowo Park Golf Club