Pogoda dla golfa?

1 września 2008

Podczas wczorajszych Lexus Polish Club Championship, oprócz zmagań najlepszych klubów obserwowaliśmy również zawody pokazowe pomiędzy celebrities a przedstawicielami świata biznesu. W pierwszej grupie znaleźli się Leo Beenhakker, Tadeusz Drozda, Robert Rozmus i Krzysztof Materna. W drugiej zaś Minister Sportu i Turystyki Mirosław Drzewiecki, Janusz Malinowski, Michał Goli i Jan Szmidt. Ostatecznie minimalnie lepsza okazała się drużyna pod przewodnictwem Mirosława Drzewieckiego. Leo Beenhakker komentując swój występ, żartował, że już dawno tak źle nie grał i mimo iż nie usprawiedliwia go to, że na polu Toya był po raz pierwszy oraz że używał całkiem nowych kijów, to nie może darować Tadeuszowi Droździe jego rad, które nie zawsze okazywały się trafne. Członkowie obu drużyn już zapowiedziały rewanż.

Konferencja

Tuż po turnieju odbyła się konferencja prasowa, w trakcie której na pytania dziennikarzy odpowiadali Mirosław Drzewiecki, Piotr Mondalski oraz Leo Beenhakker.

Prezes Mondalski podczas konferencji zwracał szczególną uwagę na atmosferę, jaka zawsze towarzyszy turniejowi o tytuł Klubowego Mistrza Polski: „Zawody te rozgrywane są już po raz szósty i spośród wszystkich turniejów, które organizuje Polski Związek Golf, te zawsze wyzwalają najwięcej emocji. Przede wszystkim dlatego, że golfiści grają w nim głównie nie dla siebie, ale dla swojej drużyny. W Polsce jest bardzo wiele drużyn stosunkowo młodych, które dzięki takiej formule turniejowej mają okazję zagrać w turnieju z tymi najlepszymi. Trzeba również pamiętać, że emocje podczas meczy rozgrywanych o utrzymanie się w grupie mistrzowskiej są na pewno niewiele mniejsze niż podczas tych finałowych. Podobnie było na polu pod Częstochową, gdzie odbywał się turniej kwalifikacyjny, po którym trzy najlepsze drużyny awansowały do mistrzostw grupy A. Niedawno zakończyła się olimpiada i cała Polska ekscytowała się występami polskich piłkarzy, siatkarzy, koszykarzy. W sportach zespołowych jest po prostu coś takiego, co wyzwala ogromne emocje. Tak było również tutaj we Wrocławiu.”

„Patrząc na sytuację polskiego golfa z przerażeniem stwierdzam, że choć pogoda jest na golfie, to dla golfa ciągle tej pogody nie ma” – mówił Mirosław Drzewiecki. Pan minister po raz kolejny zapowiedział zmiany, jakie szykują się w polskim sporcie: „Mówiłem już przed igrzyskami, że trzeba zrewidować podejście do polskiego sportu i sposób jego finansowania. Jako Minister Sportu mogę obiecać, że nie będę mówił jakie dyscypliny trzeba finansować, a będę się opierał tylko i wyłącznie na tym, co trenować chcą młodzi Polacy.”

Leo Beenhakker, który na wrocławskie pole przybył tuż przed zgrupowaniem kadry piłkarskiej we Wronkach, mówił: „Bardzo się cieszę, że mogłem spędzić taki dzień i dziękuję organizatorom, że takie zaproszenie zostało do mnie skierowane. Chciałbym powiedzieć, że było fantastycznie. Po pierwsze dlatego, że warunki tutaj są doskonałe, a po drugie, że grałem w bardzo dobrym towarzystwie. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że była to jednak najgorsza runda w całej mojej golfowej karierze.” Czy mocno zapracowany trener ma swoje prywatne golfowe ambicje? „Co do mojego podejścia do golfa, to kiedy zaczynałem, myślałem, że będę to robił głównie dla zabawy. Sądziłem, że nie jest to sport dla mnie. Muszę jednak powiedzieć, że kiedy zacząłem bardziej trenować, golf absolutnie mnie pochłonął. Od samego początku zdawałem sobie jednak sprawę, że nie będzie ze mnie drugi Tiger Woods. Jednak jestem człowiekiem, który jak coś robi, stara się to robić dobrze i ambitnie, dlatego w kwestii golfa też staram się na sobie wywrzeć jakąś presję.”