Nie było siły na Flindta!

14 września 2008

Flindt, Kasprowicz i Meronk! Taka jest ostateczna klasyfikacja zakończonego dziś na Mazurach RuppCeramika Polish Men’s Amateur Championship. Wilk i Person nie zdołali niestety zagrozić Duńczykowi.

Choć Flindt wysunał się na prowadzenie już po drugim dniu turnieju, zwycięstwo w dzisiejszej rundzie kosztowało go sporo nerwów. Zaczął z trzema uderzeniami przewagi w stosunku do Jacka Persona i Łukasza Wilka. Jego przewaga jednak systematycznie topniała. Podczas rozgrywania drugiej dziwątki, jego zwycięstwo wcale nie było przesądzone. Pierwszą zagrał znakomicie – 1 poniżej par. Od 10 dołka zaczęły się jednak schody. Double, bogey, a dalej jeszcze trzy bogey’e. Mimo, iż zagrał dziś najsłabszą rundę, 77 uderzenia wystraczyły, aby zostać Międzynarodowym Mistrzem Polski Mężczyzn. „Bardzo cieszę się z tego zwycięstwa, ale to moje ostatnie zwycięstwo w turnieju amatorskim w Polsce, przechodzę na zawodostwo” zdradził Michael Flindt, który w Danii przewodzi rankingowi amatorów w swojej kategorii wiekowej. Zapewnia jednak, że w przyszłym sezonie będzie chciał wziąć udział w Pro-Amach. „Dzisiejsza runda nie była łatwa, Jacek Person, z którym grałem mógł mnie spokojnie wyprzedzić” dodaje Duńczyk.

Michael Flindt

Międzynarodowy I Wice Mistrz Polski Mężczyzn, a także zdobywca tytułu Najlepszy Polski Zawodnik, Michał Kasprowicz, rozegrał dziś jedną z najlepszych rund turnieju. Zagrał 72 uderzenia. Na pierwszej dziewiątce miał 3 birdie i jednego bogey’a, druga szła mu również znakomicie. Po 15 dołku wyrównał się z Flindtem, jednak za chwilę popełnił dość poważny błąd – na dołku 17, par 5, trafił do dołka dopiero za 8 uderzeniem. „Grało mi się dzisiaj super, ale na siedemnastce przegrałem turniej, zagrałem zbyt agresywanie. Warunki były dzisiaj prawie idealne, wynik 68-69 był dziś w zasięgu możliwości”. Kasprowicz zgodził się, że niedosyt pozostaje róniez w związku z tym, że w przyszłym roku nie będzie miał szansy na rewanż w związku z planami zawodowymi Michaela Flindta.

Zaskoczeniem dla wszystkich był dzisiaj wynik młodego Adriana Meronka. Junior nie zachwycił swoją pierwszą rundą, zagrał wówczas 81 uderzeń, nieco lepiej posżło mu w sobotę – 78. Dziś jednak był w znakomitej kondycji, podczas całęj rundy zagrał aż 6 birdie. „Nie spodziewałem się tego wyniku” przyznał po grze rozradowany Meronk. „Zawiodły mnie dziś irony, puttowałem całkiem dobrze, ale przez trzy kolejne rundy dopadał mnie 18-sty dołek, grałem na nim 8, 7 i dziś 6”. Ostateczny jego wynik wyniósł 16 uderzeń powyżej par.

Wilk i Person, którzy grali w finałowej grupie z Michaelem Flindtem grali dziś dość nierówno. Person miał realną szansę zrównać się z Duńczykiem, a tym samym wygrać cały turniej. Zawiodły go jednak nerwy. Pierwszą dziwiątkę podobnie jak podczas dwóch pierwszych rund zagrał świetnie – 1 poniżej par, później zaczęła się dla niego seria bogeyów i doubli. Podobnie – 79 uderzeń – zagrał Wilk. Na czwartym dołku miał triple’a, na szóstym doubla. Te dwie wpadki przesądziły o jego łącznym wyniku – 16 powyżej par. Od początku Wilk i Person osiągali podobne rezultaty, skończyli również razem na 4 miejscu ex equo.

Bardzo dorbą rundę rozegrał dzis również Mateusz Gradecki – 72 uderzenia. Dzięki temu uplasował się na 8 miejscu wraz z Konradem Stępniem.

Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Mężczyn 2008 przeszły do historii. Jak powiedział na ceremonii wręczenia nagród prezes PZG Piotr Mondalski uzyskane dziś wyniki cieszą i wskazują na to, iż z roku na rok poziom turnieju wzrasta. Przypomniał również, że od jutra można zgłaszać się na ostatni w tym sezonie turniej mistrzowski – PZG Masters.

Wyniki na www.gms.pzgolf.pl