Bronson ucieka rywalom

18 lipca 2008

Po drugiej rundzie Press-Glas Polish Open na prowadzeniu utrzymał się dzisiaj Peter Bronson. Na czwartym i szóstym dołku zagrał birdie. Na uchodzącej za dość trudny dołek 11-tce zagrał kolejnego birdie, podobnie na dwóch kolejnych dołkach. Tylko na 14-tce popełnił jedyny dziś błąd. Na dołku par 3, zakończył grę dopiero za czwartym uderzeniem. Szóstego birdie miał na osiemnastce. – Gram na razie dobrze i wiem, że mój wynik mógłby być nawet lepszy. Nie do końca puttuję tak jakbym chciał. Pole i pin positions są przygotowane w taki sposób, że niskie wyniki są w zasięgu ręki. Trafiam piłką bardzo blisko flagi, nawet wczorajsze eagle były trafione z niewielkich odległości – mówi Bronson. Amerykanin przyznał, że jego założeniem na cztery rundy Polish Open było granie poniżej siedemdziesięciu i jak widać po wynikach ta sztuka na razie mu się udaje.

janicki

Jackson Grant, który miał spore szanse na zwycięstwo w zeszłorocznym Polish Open, podobnie jak wczoraj miał 70 uderzeń. Łączny rezultat tych dwóch rund sytuuje go na drugim miejscu z wynikiem – 4.

Wczoraj, identyczny jak Grant wynik, – 2, uzyskał również Mike O’Brien. W dzisiejszej rundzie Mike zagrał 4 bogey’e i dwa birdie, w rezultacie czego zajmuje obecnie trzecie miejsce razem z Kubą Ossowskim, który dziś zagrał na – 1. Identyczną jak Ossowski rundę zagrał Marek Bednarczyk. Z dzisiejszych rezultatów mogą być zadowoleni z Marcin Stelmasiak i Brian Messing – obaj mieli dziś po 69 uderzeń.

Na par zagrał dziś grający na co dzień klubie golfowym w Istambule Ulas Karatas. – Miałem dziś całkiem dobry dzień, ale nie trafiłem wielu puttów. Pole Rosa jest bardzo piękne, niektóre greeny są bardzo szybkie. Brałem już udział w podobnych turniejach w Słowacji i Chorwacji, ale do Polski postanowiłem przyjechać również dlatego, że mam tu rodzinę. Przeszedłem na zawodowstwo dopiero rok temu, w tym sezonie chcę zagrać jeszcze w kilku turniejach, znaleźć sponsora i zobaczyć jak mi idzie. Karatas po dwóch rundach ma 5 uderzeń powyżej par. 72 zagrał dziś także Adam Mitukiewicz.

Wśród amatorów bardzo dobrze jak dotąd idzie juniorom. Nieźle zagrał dziś Steven Janicki. Po pierwszej dziewiątce, dzięki birdie na 4, 5 i 9 dołku, jego rezultat wynosił 3 poniżej par i był najlepszym, jaki udało się dzisiaj zagrać w pierwszej połowie rundy. W drugiej zagrał jeszcze dwa bogey’e i jego ostateczny wynik wyniósł 1 poniżej par. Daniel Snoey, który wczoraj zagrał 75, dziś poprawił rezultat o jedno uderzenie. – Miałem dziś wiele puttów na birdie, które nie wyszły, mam nadzieję, że akurat z tym będzie lepiej jutro. Ogólnie jestem zadowolony, jedynie ósemka była dla mnie dość trudna, natomiast pin positions były łatwiejsze niż wczoraj. Zarówno Janicki jak i Snoey dopiero co wrócili z Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów w Słowenii i Drużynowych Mistrzostw Europy Amatorów we Włoszech. – Nie zagrałem tam zbyt dobrze, ale dzięki temu wiem, że muszę pracować, że muszę uderzyć jeszcze wiele piłek, trenować na putting greenie. Mam nadzieję, że będzie lepiej – mówił dziś Snoey.

Inny reprezentant polskiej reprezentacji, Tomek Pulsakowski, również zagrał dziś bardzo dobrą rundę – na scorecardzie zanotował 72 uderzenia. Alexander Kleszcz zagrał miał dziś trzeci wśród amatorów wynik – 74. Jacek Person nie miał tyle szczęścia, co wczoraj (75). Dzisiejszy wynik, 81 uderzeń, plasuje go w tej chwili na 7. miejscu wśród amatorów.

Wyniki

Na zdjęciu – Steven Janicki