David Jones już z nami nie zagra

27 czerwca 2008

Wczoraj zmarł David Jones. Trudno się z tym pogodzić. Był jeszcze młodym mid amatorem, miał zaledwie 44 lata. Jego charakterystyczna sylwetka i jeszcze bardziej charakterystyczny swing były znane wszystkim golfistom z Trójmiasta i nie tylko.

David Jones
David przybył do nas z Wielkiej Brytanii kilkanaście lat temu. Mówił świetnie po polsku, tu założył rodzinę i prowadził interesy. Był w swoim czasie członkiem Gdańsk Golf & Country Club, a przez ostatnie 5 lat należał do Sierra Golf Club. W latach 2004-2006 był kapitanem tego klubu. Człowiek niezwykle sympatyczny, otwarty, pełen poczucia humoru oraz dystansu do siebie i własnego golfa.

Jeszcze 2 tygodnie temu spotkaliśmy się na turnieju w Sierra Golf Club i umawialiśmy się na rundę w najbliższym czasie. Trudno uwierzyć, że tak się nie stanie. Mam wiele wspomnień ze wspólnej gry z Davidem, graliśmy czasami razem w parze na różnych zawodach i pamiętam, że pomimo bardzo nieortodoksyjnego swingu, bywał bardzo skuteczny i nieraz nas ratował z opresji. Będę go wspominał jako jedną z tych osób, które wprowadzały mnie w świat golfa. Dziękuję Ci, David. Będziemy Cię zawsze pamiętać i często wspominać. Jego Rodzinie i najbliższym składam wyrazy najszczerszego współczucia.

Msza święta w intencji Davida odbędzie się w sobotę, 28 czerwca o godz. 10 w kościele Św. Faustyny przy ul. Swarzewskiej w Pucku niedaleko Gdyni, zaś pogrzeb – po mszy na cmentarzu przy ul. Nowy Świat.

PM