Wbrew regułom – pech Mateusza

2 listopada 2007

Pechowo dla Mateusza Jędrzejczyka zakończył się turniej Golf Week Invitation, na który zostali zaproszeni najlepsi zawodnicy z rankingu magazynu Golf Week. Zawody, które rozegrano 27 i 28 października, miały się odbyć w konwencji rozgrywek uniwersyteckich. Pierwszy dzień to formuła shot gun (dwie rundy). Drugiego dnia odbywa się runda finałowa.

 

– Na półmetku turnieju golfiści zagrali pierwszą rundę i 9 dołków z rundy drugiej, po czym zawody decyzją sędziów zostały przerwane ze względu na pogodę – relacjonuje nam Jerzy Jędrzejczyk, ojciec Mateusza. – Tymczasem na drugim polu w tym samym Resorcie turniej rozgrywek uniwersyteckich trwał i został normalnie zakończony – dodaje.

 

Zgodnie z regułami USGA dalsza część przerwanej rundy powinna odbyć się w następnym dniu, przed rundą trzecią. Tymczasem decyzja organizatorów zaskoczyła wszystkich i wywołała oburzenie większości zawodników. Wbrew przepisom USGA, anulowano rundę drugą i zarządzono jej ponowne rozegranie.

 

Jednym z najbardziej poszkodowanych tą decyzją był Mateusz Jędrzejczyk, który do czasu przerwania zawodów ex aequo prowadził w turnieju. Polak I rundę zagrał -2, a w połowie drugiej miał 4 uderzenia poniżej par, wyprzedzając aż o 11 uderzeń najwyżej sklasyfikowanego gracza zawodów – Morgana Hoffmana.

 

W takiej atmosferze „nową” drugą rundę Mateusz rozpoczął od bogey i triple bogey aby ostatecznie skończyć 73 uderzeniami (+1) i uzyskać wynik końcowy 143 (-1), co dało mu 24. miejsce. Zwyciężył Julian Suri (68,67) w dogrywce z Davidem Sandersem.