USPGA 2007 – Woods zdobywa 13-ty tytuł w Majors

13 sierpnia 2007

Tiger Woods po raz czwarty wygrał jednej z najważniejszych turniejów światowego golfa – US PGA Championship w Oklahomie. To zarazem jego trzynaste zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym.

 

Najlepszy golfista świata swoje zwycięstwo zawdzięcza przede wszystkim znakomitemu wynikowi drugiej rundy, podczas której zagrał 63 uderzenia (-7). Tego dnia był bliski ustanowienia nowego rekordu rundy w turniejach cyklu Masters. Gdyby tylko udało mu się trafić birdie na 18 dołku…

 

Solidne 69 uderzeń (-1) kolejnego dnia zawodów dało Woods’owi trzy uderzenia przewagi nad drugim w tabeli Stephenem Ames’em z Kanady. To jednak nie on był największym rywalem i zagrożeniem dla Tigera Woods’a w rundzie finałowej.
„Chciałem sprawić, by tłum szalał nie tylko z powodu Tigera. Chciałem, by ludzie mieli okazję oklaskiwać także innych zawodników, aby (Tiger Woods) wiedział, że na polu są golfiści, którzy walczą i mogą mu zagrozić w drodze po zwycięstwo” – powiedział 43-letni Woody Austin.

 

To właśnie on i Ernie Els robili wszystko, by Tiger Woods do końca nie był pewny swego. I w pewnym momencie udało im się go poważnie wystraszyć. Amerykanin na 14-tce zagrał bogey i na piętnasty dołek zmierzał ze świadomością, że jego prowadzenie w turnieju stopniało zaledwie do jednego uderzenia przewagi. „Czułem, że muszę sam uporać się z tym bałaganem. Idąc na 15-ty dołek porządnie na siebie pokrzyczałem” – przyznał później Woods.

 

Reprymenda od samego siebie okazała się niezwykle skuteczna – na 15-tym dołku Tiger Woods zagrał birdie, następnie wszystkie pozostałe dołki skończył na par, co ostatecznie z wynikiem 272 (-8) dało mu drugie z rzędu i czwarte w ogóle zwycięstwo w US PGA Championship. Jest to jednocześnie 59-ty triumf Amerykanina w turniejach z cyklu PGA Tour (na 213 zawodowych startów).

 

Tuż za Woodsem w końcowej klasyfikacji 89. PGA Championship uplasował się Woody Austin (-6), a trzecie miejsce zajął Ernie Els (-5).

 

Najsłabszym wynikiem Tigera Woodsa był ostatnio występ w British Open w Carnoustie. Amerykanin zajął tam 12. miejsce. Później jednak dobra passa powróciła – dwie wygrane w przeciągu zaledwie tygodnia (w World Golf Championship – Bridgestone Invitational oraz US PGA Championship).