Czech został Międzynarodowym Mistrzem Polski Amatorów – Mężczyzn

1 lipca 2007

Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Amatorów – Mężczyzn w Toya Golf & Country Club Wrocław wygrał golfista z Czech, Stanislav Matus, kończąc turniej z wynikiem 209 uderzeń (7 poniżej Par). Najlepszy wśród Polaków – Maksymilian Sałuda – zajął drugą pozycję (214), wyprzedzając trzeciego w klasyfikacji Jamesa Jankowskiego o 4 uderzenia. Mateusz Jędrzejczyk ostatecznie turniej zakończył na miejscu czwartym.

Zawodnik z czeskiego klubu Prosper Golf Club Celadna nie miał sobie równych i w ostatniej rundzie zawodów udowodnił, że to właśnie jemu bezapelacyjnie należy się tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski Amatorów. W finale po raz trzeci rundę zakończył wynikiem poniżej Par – tym razem zagrał 71 uderzeń (3 birdie, 2 bogey’e), zamykając turniej rezultatem 209 uderzeń, siedem poniżej Par! Także z ujemnym bilansem (dwa uderzenia poniżej Par) Mistrzostwa zakończył członek Kadry Narodowej Mężczyzn – Maksymilian Sałuda. Choć w finale pole Toya pokonał 74 uderzeniami, to i tak wystarczyło mu to by utrzymać drugą pozycję. Siedem „bogdanów” (polski, nieoficjalny odpowiednik bogey’a), pięć birdie i sześć Par dało mu wynik rundy +2 i 214 uderzeń w całym turnieju.

Najbardziej zacięta walka toczyła się o trzeci stopień na podium – na tytuł II Wicemistrza szansę miało przynajmniej sześciu zawodników, różnice ich wyników po dwóch rundach były minimalne. Ostatecznie rywalizację wygrał Anglik z polskimi korzeniami, James Jankowski. W finale był drugim i ostatnim zawodnikiem, który zakończył rundę z wynikiem poniżej Par – uzyskał identyczny wynik jak Stanislav Matus (71). Ten rezultat oraz gorsze wyniki Mateusza Jędrzejczyka oraz Wiliama Carey’a (obaj zagrali 76 uderzeń) dały mu awans z czwartego na miejsce trzecie. Ostatecznie trzy rundy Mistrzostw zakończył 218 uderzeniami (+2).

Najmniej satysfakcjonujące miejsce (dotyczy to wszystkich sportowców), to zaraz za podium przypadło Mateuszowi Jędrzejczykowi, który przyjechał na Mistrzostwa z wielkimi nadziejami i presją oczekiwań. Być może to właśnie one były dla niego największą przeszkodą w osiągnięciu odpowiednio niskich wyników. Rundę finałową zagrał najgorzej ze wszystkich trzech – 76 uderzeń (+4) dało mu w efekcie rezultat 222 i czwarte miejsce w całym turnieju. Tyle samo w finale (to była też jego najgorsza runda) zagrał Wiliam Carey (Mistrz Polski Amatorów 2005) i znalazł się na miejscu piątym, z jednym uderzeniem straty do Mateusza.

Zaraz po Matusie i Jankowskim najlepsze wyniki rundy uzyskali Jan Liskovec oraz Jakub Mikulik – obaj 18 dołków „przeszli” 72 uderzeniami (Par). Pierwszemu z nich dało to awans w końcowej klasyfikacji z 10. na 6. pozycję, drugi – grając eagle’a na dołku nr 2 – przesunął się z miejsca 23. na 13.

Najgorzej w finale – wśród zawodników z czołówki – spisali się Łukasz Wilk oraz Jacek Person. Tegoroczny Mistrz Polski Matchplay zagrał 9 uderzeń więcej niż w pierwszej rundzie (82) i zamienił 6. pozycję na 11. Natomiast Jacek Person (reprezentant Kadry Mężczyzn PZG) po zagraniu 81 uderzeń spadł w tabeli o 6 oczek na miejsce 17-te.

Zobacz tabelę wyników

Zaraz po rozegraniu rundy finałowej rozpoczęła się Ceremonią Wręczenia Nagród. Zwycięzca otrzymał zegarek firmy TAGHeuer firmowany przez Tigera Woods’a. Nagrodzono także trzech najlepszych golfistów w klasyfikacji netto – nagrody otrzymali młodzi zawodnicy: Piotr Puzio (I miejsce), Adrian Meronk (II) oraz Jan Liskovec (III). Mateusz Jędrzejczyk – zdobywca Hole in One w II rundzie Mistrzostw – został mianowany przez dyrekcję klubu nowym członkiem Toya Golf & Country Club Wrocław.

Kolejne zawody z serii Turniejów Mistrzowskich PZG – SEB Mistrzostwa Polski Kobiet – odbędą się w pierwszy weekend sierpnia na podwarszawskim polu First Warsaw Golf & Country Club w Rajszewie.