Albatros na Mazurach

23 października 2006

W ostatnią sobotę, w Mazury Golf & Country Club, podczas zawodów zamknięcia sezonu, po raz pierwszy w historii mazurskiego pola dołek par 5 pokonany został dwoma uderzeniami. Albatrosa „ustrzelił” Witold Sikora, członek klubu w Naterkach.

Dołek nr 1 mierzący 454 metry (z żółtych tee) zakończył on trzema uderzeniami poniżej par, co do tej pory w Polsce zdarzyło się dosłownie kilka razy. Po pierwszym uderzeniu piłka Witolda Sikory wylądowała w semi rough’ie około 190 metrów od chorągiewki. Następny strzał okazał się być ostatnim na tym dołku – piłka odbiła się na grenie i zniknęła… w dołku.

Tym samym Witold Sikora dołączył do niewielkiego (do tej pory 3-osobowego) acz bardzo elitarnego grona golfistów, którzy pochwalić się mogą albatrosem. Pierwszy był Marek Góra. Ta sztuka udała mu się 22 września 2003 roku podczas rundy towarzyskiej na polu w Binowie na dołku nr 1 (par 5). W tym samym roku, także w Binowo Park Golf Club, na 13-tym dołku (par 5), 3 uderzenia poniżej par zagrał Kacper Bobala i był to pierwszy „polski” albatros podczas turnieju. Kacper jest też jedynym zawodnikiem w Polsce, któremu udało się powtórzyć ten niezwykle rzadki wynik. Jednak na swojego drugiego albatrosa musiał czekać aż 3 lata – zagrał go w tym miesiącu, w rundzie treningowej przed turniejem Szczecin Open 2006 (na dołku nr 1). Kolejnym golfistą należącym do tego wąskiego grona jest najlepszy polski junior – Mateusz Jędrzejczyk. Swojego albatrosa zagrał w ubiegłym roku podczas turnieju w USA, za co uhonorowany został Laurem Golf&Life 2005 w kategorii Wydarzenie. Albatrosa Witolda Sikory już dziś można zaliczyć do najciekawszych wydarzeń sezonu 2006.

Witold Sikora jest jednym z najlepszych zawodników klubu Mazury Golf & Country Club. Tegoroczny sezon rozpoczął z handikapem 5,9, teraz jego HCP wynosi 5,1.