II runda Xelion Polish Open

15 września 2006

Tim Spence i Matt Green drugiego dnia turnieju Xelion Polish Open potwierdzili swą wysoką formę i z wynikiem 5 uderzeń poniżej par, zajmują wspólnie pierwsze miejsce. Natomiast dla blisko 20  zawodników był to ostatni dzień turnieju – nie udało im się przejść cut’a. W kolejnych dwóch rundach Xelion Polish Open zagra 92 najlepszych zawodników, z czego połowa to gracze zawodowi głównie z zagranicy. Na liście graczy jest tylko jedna golfistka – juniorka Martyna Mierzwa.

Po pierwszym dniu turnieju Tima Spence’a i Matta Green’a dzieliła różnica dwóch uderzeń. Po dzisiejszej rundzie obaj mają taki sam wynik (139 uderzeń) i ex-equo zajmują pierwsze miejsce. Pierwszy z nich (w czwartek ustanowił nowy rekord pola – 66 uderzeń) drugiego dnia zagrał jedno uderzenie powyżej par i tym samym musi dzielić miejsce lidera z ubiegłorocznym wicemistrzem Polish Open – Mattem Green’em, który w drugiej rundzie uzyskał wynik 71 uderzeń. Warto odnotować, że uzyskał go mimo dwóch dołków (nr 5 i 13) zagranych na double bogey (2 powyżej par).

Amerykanin Peter Bronson – ubiegłoroczny zwycięzca Polish Open, trzeci w klasyfikacji po pierwszej rundzie Xelion Polish Open 2006 – drugiego dnia spadł o kolejne 5 oczek i w tej chwili zajmuje ósmą pozycję (do liderów traci 10 uderzeń). Drugi dzień skończył z wynikiem 4 uderzeń powyżej par pola i to tylko dorobek z ostatnich 9 dołków, bo pierwszą „dziewiątkę” zagrał na par. Identyczny rezultat (76 uderzeń) uzyskało też pięciu innych zawodników, m.in. polski junior – Jakub Żelazny. Po dwóch dniach zawodów (157 uderzeń) zajmuje on 22. pozycję. Jeszcze lepiej spisał się inny bardzo zdolny junior – Michał Wacławek. W drugiej rundzie poprawił swój wynik o 5 uderzeń (zagrał 2 powyżej par – 74 uderzenia) i jest najwyżej sklasyfikowanym amatorem – 11. miejsce. Jacek Person, który po pierwszym dniu Xelion Polish Open był najlepszy wśród graczy-amatorów (7. miejsce), po słabej drugiej rundzie (85 uderzeń), z wynikiem 162 uderzenia, zajmuje 31. pozycję (wraz z trzema innymi Polakami: Piotrem Robełkiem, Michałem Jurkowskiem i Markiem Bednarczykiem).

Najlepszy wynik rundy uzyskał Martin Munkhammar – zagrał 67 uderzeń. Na pierwszych dziewięciu dołkach wykonał 31 uderzeń – grając aż pięć birdie. Kolejne dziewięć zagrał na par. Tym samym jest zwodnikiem, który drugiego dnia zaliczył największy awans w klasyfikacji – o 26 miejsc – z 32. na miejce 6. Równie spektakularnym awansem może pochwalić się Craig Cowper – poprawił swój wynik o 10 uderzeń (drugiego dnia zagrał 69 uderzeń) i tym samym „wskoczył” na 6. pozycję (z 23). Natomiast graczem, który odnotował najboleśniejszy spadek w rankingu jest Albie Hanekom z RPA. Po czwartkowej rundzie zajmował 3. pozycję. Drugiego dnia spadł na miejsce 17-te.

Najlepszym polskim graczem po dwóch dniach turnieju Xelion Polish Open jest Marcin Stelmasiak – ma na swoim koncie 151 uderzeń (7 powyżej par) i zajmuje 9. miejsce.

Zgodnie z regulaminem po dwóch rundach turnieju nastąpił tzw. cut – do dalszej rywalizacji  przystąpią zawodnicy z najlepszymi 90 wynikami, a to oznacza że z Xelion Polish Open 2006 w piątek pożegnało się 20 nasłabszych graczy.

Na liście zawodników dwóch kolejnych rund znajduje się tylko jedna golfistka – najlepsza polska juniorka, Martyna  Mierzwa. Zajmuje ona 61. pozycję.

W sobotę w Kraków Valley Golf & Country Club oprócz kolejnej rundy Xelion Polish Open, odbędzie się Xelion Golf Day, w ramach którego zorganizowanych zostanie wiele atrakcji, zarówno golfowych – Otwarta Akademia Golfa, konkurs „pierwszego kroku”, Xelion Target Golf, jak i degustacje trunków. Doradcy Finansowi Xelion, tak jak podczas codziennej pracy przybliżają tajniki rynków kapitałowych, także podczas Xelion Golf Day, będą doradzać, jak czerpać radość i przyjemność z gry w golfa i złapać bakcyla tej dyscypliny sportu. Niezwykle interesująco zapowiada się główny punkt programu – występ Davida Edwards’a, ktory w Paczółtowicach zaprezentuje niesamowite golfowe sztuczki, wśród nich serię precyzyjnych uderzeń golfowych z użyciem niestandardowych przedmiotów.