Finał Xelion Polish Open 2006

17 września 2006

Zwycięzcą jubileuszowego X-tego turnieju Xelion Polish Open, rozgrywanego na polu Kraków Valley Golf & Country Club, został Anglik Tim Spence. W  rundzie finałowej zagrał 72 uderzenia, co ostatecznie dało mu wynik 7 uderzeń poniżej par (281). Międzynarodowym Wicemistrzem Polski – podobnie jak rok temu – został Matt Green. Trzecie miejsce przypadło zwycięzcy Polish Open 2005, Peterowi Bronsonowi z USA.

Tim Spence prowadzenie w turnieju objął już w pierwszej rundzie, kiedy zagrał 66 uderzeń i tym samym ustanowił nowy rekord pola w Paczółtowicach pod Krakowem. Pozycji lidera nie oddał aż do końca, choć drugiego dnia musiał się nią podzielić z Mattem Green’em, który odrobił stratę dwóch uderzeń z dnia poprzedniego. Następnego dnia Green zagrał 5 uderzeń powyżej par (77) i Spence znowu był na prowadzeniu. Tylko, że tym razem jego przewaga był znacznie większa – od Matta Green’a dzieliło go 7 uderzeń.

Ostatniego dnia Xelion Polish Open najlepsi trzej zawodnicy (Tim Spence, Matt Green i Niemiec Christpher Trunzer) grali jako ostatni. I choć wydawało się, że sprawa pierwszego miejsca została rozstrzygnięta dzień wcześniej, Green nie dawał za wygraną i robił wszystko, by odrobić stratę. Po 9 dołkach Spence nadal prowadził 7 uderzeniami, jednak z każdym kolejnym dołkiem jego przewaga topniała. Po trzynastu dołkach Green tracił do Spence’a już tylko 4 uderzenia i teoretycznie nadal miał szansę na zwycięstwo, tym bardziej, że jego przeciwnik prawie każdy nowy dołek rozpoczynał od uderzenia do bunkra – tak było na dołkach nr 11, 13, 14 i 15. Wydawało się też, że nieudane putty z 4 metrów na „jedenastce” i 1,5 metra na „trzynastce” załamały Spence’a i pozbawił go pewności siebie. Tak się jednak nie stało. Na dołku nr 14, który rozpoczął znowu od uderzania w piach, na greenie trafia z 6 metrów putta na birdie (piłka toczy się bardzo powoli, staje na krawędzi dołka… i w końcu wpada). Ta sama sztuka (putt z 7 metrów) nie udaje się natomiast Green’owi. Wydaje się, że to mógł być przełomowy moment tej rundy – Tim Spence znowu zaczął powiększać swoją przewagę nad Mattem Green’em. Chrisopher Trunzer nie liczył się w tej rozgrywce – miał zbyt dużą stratę do swoich rywali. Po 13 dołkach tracił 5 uderzeń do Green’a i aż 10 do Spence’a.

Na dołku nr 15. (par 3) Spence uderza z bunkra na green – piłka zatrzymuje się około 7 metrów od chorągiewki. Anglik ponownie trafia długiego putta (tym razem grając dołek na par). Matt Green gra ten dołek perfekcyjnie: długi drive na green (30cm od chorągiewki), a następnie pewne trafienie (jedym uderzeniem poniżej par). Było jednak za późno, by zdążył dogonić Spence’a, który już nie pozwolił sobie nawet na najmniejszy bład, kończąc turniej 7 uderzeniami poniżej par. Matt Green – podobnie jak rok temu – zajął ostatecznie drugą pozycję (z wynikiem 2 uderzenia pożniej par).

Prawdziwa walka do ostatniego dołka rozegrała się natomiast o trzecie miejsce w Xelion Polish Open 2006. Po dziewięciu dołkach rundy finałowej na ostatni stopień podium szansę miało pięciu zawodników (Christopher Trunzer, Simon Butts, Neil Reilly, Marcin Stelmasiak i ubiegłoroczny zwycięzca Polish Open – Peter Bronson) – ich wynik oscylował w granicach 3-5 uderzeń powyżej par.

Najbliżej celu był Niemiec (Trunzer) – miał największą przewagę. Jednak fatalne błędy na drugiej „dziewiątce” (m.in. trzy putty na dołku nr 15, nieudany putt z 2 metrów na „szesnastce”) sprawiły, że w niedzielę zagrał swoją najgorszą rundę podczas całego turnieju (76 uderzeń), kończąc go z wynikiem 5 uderzeń powyżej par. Z takim samym rezultatem turniej Xelion Polish Open zakończył Simon Butts. To jednak nie koniec – do grona zawodników z wynikiem +5 dołączył też Peter Bronson,  uzyskując drugi wynik dnia – 69 uderzeń. Wszyscy trzej gracze zostali nagrodzeni, jednak – zgodnie z regulaminem – tytuł II Wicemistrza przypadł Bronsonowi – zdecydował wynik ostatniej rundy. Należy dodać, że Peter Bronson po trzech rundach zajmował dopiero 9. miejsce. Wynik w rundzie finałowej pozwolił mu awansować aż o 6 oczek.

Najlepszy Polski zawodowy golfista – Marcin Stelmasiak ostatecznie zajął 8. pozycję (ex-equo z Martinem Munkhammar). Podczas rundy finałowej powtórzył wynik z pierwszego dnia – zagrał 4 uderzenia powyżej par pola, co po czterech rundach dało mu wynik 297 uderzeń.

Najlepszym amatorem, biorącym udział w Xelion Polish Open, okazał się koleny Anglik – Aaron Henery. W ostateczniej klasyfikacji, z wynikiem 313 uderzeń (25 powyżej par), zajął 16. pozycję. Najwyżej sklasyfikowanym (24. miejsce) graczem amatorskim z Polski został junior – Michał Wacławek. Zaraz za nim uplasował się kolejny nasz amator – Jacek Person, który w niedzielę uzyskał najlepszy wynik wśród graczy amatorskich – 74 uderzenia.

Natomiast najlepszym wynikiem całej rundy finałowej, było 67 uderzeń (5 poniżej par) Henrika Engdahl’a ze Szwecji, co pozwoliło mu awansować z 26. na 10. miejsce.