SEB Mistrzostw Polski Kobiet zakończone

6 sierpnia 2006

W turnieju SEB Mistrzostwa Polski Kobiet, rozgrywanym w strugach deszczu na polu Klubu Golfowego Toya, zwyciężyła Krisztina Fodor z Węgier. Najlepsza wśród Polek była Martyna Mierzwa – tegoroczna mistrzyni Polski juniorek. Drugiego dnia zawodów Elżbieta Górska trafiła hole-in-one – pierwszy w historii klubu Toya.

„Czym sobie na to zasłużyłyśmy?” – pytały uczestniczki (deszczowego) turnieju SEB Mistrzostwa Polski Kobiet. Już w piątek, podczas rundy treningowej, Wrocław przywitał zawodniczki deszczem. Mimo zapowiedzi dyrektora Klubu Golfowego Toya, Ryszarda Kozierasa, pierwszy dzień turnieju nie przyniósł zmiany w pogodzie.

Warunki były naprawdę trudne, więc nikogo nie powinny dziwić wysokie wyniki, a paniom należą się wyrazy uznania – jedynie 5 zawodniczek nie przystąpiło do rywalizacji.

Spośród 69 golfistek, które wystartowały w turnieju – w tych ekstremalnych warunkach – najlepiej poradziła sobie Krisztina Fodor z węgierskiego klubu Old Lake Golf Club. W I rundzie do pokonania 18 dołków potrzebowała 80 uderzeń i jako jedyna na dwóch dołkach miała wynik 1 poniżej par (na dołkach nr 14 i 17). Następna w kolejności zawodniczka – najlepsza polska juniorka, Martyna Mierzwa (obie „dziewiątki” zagrała 10 powyżej par) traciła do Węgierki aż 12 uderzeń i wiadomo było, że trudno będzie jej odrobić tę stratę, ale w tych warunkach wszystko jest możliwe – nawet wynik 170 (w jednej rundzie – ostatnie miejsce).

Na trzeciej pozycji po I rundzie zawodów uplasowała się Ewa Geritz z First Warsaw Golf & Country Club. Pierwsze dziewięć dołków zakończyła z wynikiem 51 (+15), drugą „dziewiątkę” zagrała lepiej (+9), co dało jej w sumie wynik 96 uderzeń. Jedno uderzenie gorzej zagrały Dorota Jankowska (druga zawodniczka, której udało się zagrać birdie – na dołku nr 16) oraz Dana Sochova z Czech. Na 6 miejscu w rankingu po pierwszym dniu SEB Mistrzostw Polski Kobiet znajdowała się ostatnia golfistka, która osiągnęła wynik poniżej 100 uderzeń (99) – Joanna Meronk z Binowo Park Golf Club.

Poza Krisztiną Fodor oraz Dorotą Jankowską, jeszcze dwie zawodniczki zagrały birdie – na dołku nr 8 – Marcela Hykova (101 – 8 miejsce) i na dołku nr 18 – Brygida Morańska (105 – 15 miejsce).

Jedna z faworytek turnieju, Wicemistrzyni Polski Kobiet 2005 – Elżbieta Panas, po I rundzie, z wynikiem 104 znajdowała się na miejscu 14-tym.

Podczas pierwszego dnia turnieju odbyły się dwa konkursy – na dołku nr 6 „Wprost longest drive” i na dołku nr 14 „TUI Closest to the pin”. W najdłuższym wybiciu bezapelacyjnie najlepsza była Oksana Wojtkiewicz. Natomiast w grze precyzyjnej – najbliżej chorągiewki (3m) piłkę umiejscowiła Anna Krzymińska. Nagrody odebrały podczas wyjątkowego Player’s Party, gdzie czas swoim śpiewem umilała Joanna Dark. Odbył się także – entuzjastycznie przyjęty – pokaz „sztuki” barmańskiej, a zawodniczki mogły spróbować swoich sił w tańcu i śpiewaniu. Players Party odbyło się z okazji 150-lecia SEB.

Drugi dzień turnieju SEB Mistrzostwa Polski kobiet, mimo nie zmieniającej się pogody, przyniósł lepsze wyniki oraz – pierwszy w historii pola TOYA Golf & Country Club Wrocław – hole-in-one. Dokonała tego Elżbieta Górska, trafiając bezpośrednio do dołka na 14-tce (par 3 – 108 metrów).

Najlepiej (wręcz rewelacyjnie – biorąc pod uwagę koszmarną pogodę) rundę finałową zagrała Martyna Mierzwa – poprawiając swój wynik z dnia poprzedniego aż o 15 uderzeń (77). To jednak nie wystarczyło, by odrobić stratę 12 uderzeń do Krisztiny Fodor, która mimo gorszej gry (86), utrzymała prowadzenie zdobyte w I rundzie. Najzdolniejsza polska juniorka nie mogła jednak narzekać – odebrała nagrody w kategoriach: najlepsza Polska golfista, najlepsza juniorka, II wicemistrzyni w kat. netto oraz I wicemistrzyni Polski Kobiet w kat. brutto.

Trzecie miejsce na podium należało do zawodniczki, którą od Martyny dzieliło aż 19 uderzeń – Dany Sochovej z Czech (188). Jej klubowa koleżanka – Marcela Hykowa, wymieniana jako jedna z faworytek, ostatecznie znalazła się na miejscu 6.

Wielce rozczarowana grą podczas drugiej rundy była Ewa Geritz – po pierwszym dniu zajmowała trzecie miejsce. W finale ta sama liczba uderzeń (96) i w sumie wynik 192 gwarantowało już tylko V miejsce. To tylko dowód na to, że w finale znakomita większość zawodniczek poprawiła swoje wyniki z pierwszego dnia – niektóre nawet o ponad 30 uderzeń. To wielki osiągnięcie, zważywszy że trudne warunki – deszcz, mokre pole, przemoknięte ubrania i buty – z pewnością odstraszyłyby nie jednego mężczyznę. Wszystkie panie zasługują na wielkie uznanie. Znacznie więcej dołków zagrano „na par”, padły 3 birdie więcej niż w I rundzie (w sumie 8) i było 3 razy mniej dołków z wynikiem „trzy i więcej” powyżej par.

W kategorii netto z wynikiem 144, triumfowała Olga Guzik. Druga była Małgorzata Jacyna-Witt, a na trzecim stopniu podium znalazła się – najbardziej utytułowana podczas SEB Mistrzostw Polski Kobiet – Martyna Mierzwa.

”One to potrafią” – hasło turnieju SEB Mistrzostwa Polski Kobiet okazało się niezwykle trafione. Panie w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych pokazały, że potrafią i dzielnie radzą sobie z przeciwnościami losu.