Zdzisław Małkus zdecydowanie najlepszy

21 maja 2006

Zdzisław Małkus podczas Accenture Mistrzostw Polski Mid-Amatorów i Seniorów, rozgrywanych na polu Mazury Golf & Country Club w Naterkach, nie pozostawił złudzeń, że jest najlepszym zawodnikiem nie tylko wśród Seniorów. Mówi się, że to jedyny polski zawodnik, który potrafi uzyskać wynik niższy od swojego wieku.

Drugiego dnia turnieju postawiono przede wszystkim na sportową rywalizację – nie było już arabskich tancerek, muzyki, egzotycznego wystroju – niestety razem z tym prysł „Czar Tunezji”, który dzięki firmie TUI towarzyszył zawodnikom w sobotę. Tym razem do rzadkości należały momenty kiedy nie padało. Niesprzyjająca aura odstraszyła część golfistów, jednak znacząca większość nie dała za wygraną i turniej ukończyło 135 zawodników (ze 161, którzy wystartowali). Wszyscy oni zasługują na wielkie uznanie, choć trzeba przyznać, że wyniki były gorsze niż podczas pierwszej rundy. Po zejściu porannych flightów trudno było znaleźć wynik poniżej 100 uderzeń. Tym razem jednak rzeczywiście pogoda nie była przysłowiowym rąbkiem u spódnicy.

Wielkim zwycięzcą Accenture Mistrzostw Polski Mid-Amatorów i Seniorów został Zdzisław Małkus, który z wynikiem 158 uderzeń brutto, zajął pierwsze miejsce w obydwu kategoriach. Pierwszy dzień ukończył z wynikiem 75, drugi – 83. Był to najlepszy wynik dnia, w sobotę jednak dawałby 8 pozycję. To nie była łatwa wygrana – całość rozegrała się na ostatnich dwóch dołkach. Gdy najlepsi zawodnicy stawali na 17-tym tee Zdzisław Małkus i Piotr Robełek (w pierwszej rundzie był gorszy od Małkusa o 1 uderzenie) mieli identyczną liczbę uderzeń – 71. Zdzisław Małkus 17 dołek zagrał 2 powyżej par, ostatni – 1 powyżej par. Jednak szczęście – drugi raz z rzędu – na ostatnich dołkach nie sprzyjało także Piotrowi Robełkowi – 17 i 18 dołek zagrał w sumie 8 powyżej par i tym samym spadł w ogólnej klasyfikacji (Mid-Amatorów) na 4 pozycję. Miał tyle samo uderzeń co Henryk Konopka, lecz gorzej zagrał podczas drugiego dnia zawodów (+16). Na drugim stopniu podium stanął Michał Poniż, z wynikiem 163 brutto – lepszym o jedno uderzenie od wspomnianych Henryka Konopki i Piotra Robełka.

Piotr Mondalski, Zdzisław Małkus i John Storjohann

W klasyfikacji brutto Seniorów, specjalny gość turnieju w Naterkach – Sekretarz Generalny EGA, John Storjohann zajął drugą lokatę (szóstą w klasyfikacji Mid-Amatorów). Mimo nienajlepszej pogody drugiego dnia turnieju wydawał się być naprawdę zadowolony z wizyty w Mazury Golf & Country Club. Podczas spotkania z zawodnikami – w ramach panelu dyskusyjnego „Golf amatorski w Europie i na świecie” – chwalił polskie pola golfowe, a także samych golfistów za ich podejście do gry i zaangażowanie podczas takich turniejów jak ten nasz. Trzecie miejsce w klasyfikacji brutto seniorów z wynikiem 174 uderzeń zajął Jan Musiolik. Triumfował Zdzisław Małkus, który odebrał także nagrodę w konkursie „Wprost Longest Drive”. W tym samym konkursie, tyle że najlepszy wynik wśród Mid-Amatorów osiągnął Witold Grzesiak.

W innej konkurencji – zorganizowanym na dołku nr 4 – konkursie „TUI Closest to the pin” zwyciężył Julian Kopania.

Nagrody dla najlepszych kobiet turnieju wręczyła Anna Łasica – redaktor naczelna miesięcznika „Golf&Life”. W kategorii brutto najlepsza okazała się Elżbieta Panas (182), która prowadziła już po pierwszym dniu turnieju. W klasyfikacji ogólnej brutto zajęła 25 miejsce. Natomiast najlepszą zawodniczką w kategorii netto została Małgorzata Brodowska (150), której bito brawa dwa razy – także, gdy odbierała nagrodę za drugą lokatę w ogólnej klasyfikacji Mid-Amatorów netto. W tej kategorii lepszy okazał się tylko Henryk Konopka (146). Trzecie miejsce zajął Andrzej Jesionek.

Nagrodzono także pierwsze trzy miejsca w klasyfikacji netto Seniorów. I tu ponownie na scenę wkroczył Wielki Wygrany Mistrzostw Polski dla zawodników powyżej 35 i 55 roku życia – Zdzisław Małkus (156). Zaraz za nim – na drugim i trzecim miejscu – odpowiednio znaleźli się Czesław Wojtera (158) i Józef Matczak (160).

Choć drugiego dnia turnieju – ze względu na pogodę – zawodnicy osiągali gorsze rezultaty, zdarzyło się to, co nie udało się nikomu podczas dnia pierwszego. Andrzej Miękus jako jedyny gracz pokonał dołek dwoma uderzeniami poniżej par. Eagle zagrał na dołku 13-tym. Statystycznie najlepsze wyniki gracze uzyskiwali na dołku 12 (par 3), a najtrudniejszy okazał się osiemnasty (par 4).

Do zobaczenia w Binowie 16-18 czerwca podczas Klubowych Mistrzostw Polski.