Klubowe Mistrzostwa Polski – FINAŁ

18 czerwca 2006

Po zaciętej, emocjonującej i wyrównanej walce reprezentanci klubu Binowo Park Golf Club – po raz czwarty z rzędu – zwyciężyli w Klubowych Mistrzostwach Polski. Na własnym polu w finale pokonali drużynę First Warsaw Golf & Country Club 4 do 1.

Klubowy Mistrz Polski 2007

Golfistom przez cały dzień sprzyjała pogoda – było znacznie więcej słońca niż podczas drugiego dnia zawodów, ale też nie tak upalnie jak podczas pierwszej rundy. Dopisali także kibice – grę 3 ostatnich flightów, z zaciśniętymi kciukami – na każdym kolejnym dołku – obserwowała coraz większa liczba osób.

W pierwszej finałowej grupie do rywalizacji stanęli Marcin Dziemianko z Binowa przeciwko Michałowi Poniżowi z klubu warszawskiego oraz Marek Góra (Binowo) przeciwko Piotrowi Kozłowskiemu (Warszawa). Mecz tych pierwszych został rozstrzygnięty na korzyść drużyny z Warszawy. Drugi wydawało się, że zakończy się łatwym zwycięstwem Marka Góry – po 11 dołkach prowadził 5 dołkami. Może wizja szybkiej wygranej zdekoncentrowała zawodnika gospodarzy i kolejne 3 dołki zwyciężył Piotr Kozłowski. To jednak podziało mobilizująco na Marka Górę i zwyciężając na 16 dołku, zakończył rywalizację doprowadzając do remisu 1:1.

W ostatnim flight’cie w formacie foursome grał kapitan zespołu z Binowa – Radosław Kanas oraz Jakub Żelazny przeciwko warszawskiej parze – Witold Grzesiak, Andrzej Dyzio. Przez cały mecz szanse były wyrównane – żadna z drużyn nie miała przewagi większej niż 2 wygrane dołki. Na 7 tee zawodnicy stawali z bilansem – 1up dla gospodarzy. Po 9 dołkach był remis i tu niewiele zmieniało się aż do 17 dołka, który zwyciężyła para Kanas-Żelazny. To jednak nie miało już większego znaczenia. Przegrane mecze warszawiaków z przedostatniego flightu zadecydowały o ponownym zwycięstwie drużyny Binowa w Klubowych Mistrzostwach Polski.

Warto jednak dokładnie prześledzić rywalizację 4 zawodników z tego flightu – wzbudzał on największe zainteresowanie i jego losy rozstrzygnięte zostały na dwóch ostatnich dołkach. W tej grupie zagrali przeciwko sobie dwaj najlepsi juniorzy: Mateusz Jędrzejczyk z First Warsaw Golf & Country Club oraz Maks Sałuda z Binowo Park Golf Club, a także kapitan drużyny z Warszawy – Piotr Robełek i Krzysztof Bil (kolejny z czterech juniorów reprezentujących Binowo). Taki skład i dobra dyspozycja juniorów sprawiła, że nie rzadko zagranie birdie nie wystarczało by wygrać dołek. To przede wszystkim dotyczyło meczu Maksa i Mateusza. Ten pierwszy zaczął znakomicie (pierwszy dwa dołki zagrał birdie) i po 7 dołkach prowadził 2up. Prowadzenie utrzymywał przez cały mecz. Sprawdziło się też powiedzenie, że gospodarzom sprzyjają nawet drzewa, krzaki… a także melexy. Na 9 dołku Sałuda, grając ze 100 metrów na green, zagrał piłkę ‘thin’, która przeleciałaby nad parkingiem i wylądowałaby na driving range, gdyby nie melex, od którego piłka się odbiła i wylądowała 10 metrów od flagi. Na 13. dołku, Maks grając eagle zwiększył swoją przewagę nad Mateuszem do 3. Następny dołek należał do tego drugiego – tym razem to Jędrzejczyk zagrał 2 poniżej par i znowu było 2up dla Maksa i ten wynik utrzymał przez kolejne 3 dołki, co zapewniło mu zwycięstwo bez konieczności stawania na 18 tee.

Znacznie bardziej wyrównana była walka dwóch kolejnych zawodników przedostatniego flightu. W meczu Piotra Robełka i Krzysztofa Bila po 17 dołkach nadal był remis. Teoretycznie drużyna z First Warsaw G&CC miała szansę wygrać turniej i tym samym przełamać monopol Binowa na wygrywanie w mistrzostwach polskich klubów. 18 dołek wielu graczom – przez cały turniej – sprawiał masę problemów i tym razem okazał się być także pechowy dla najlepszego golfisty 2005 roku (Piotr Robełek jest zwycięzcą ubiegłorocznego Polskiego Rankingu Golfowego). Jego piłka wpadła do wody, przesądzając losy meczu Warszawa – Binowo.

Binowo zwyciężyło Klubowe Mistrzostwa Polski pokonując na własnym polu drużynę First Warsaw Country Club 4 do 1. O trzecie miejsce walczyły między sobą Amber Baltic Golf Club i Panorama Golf Club. Różnica średniej handicapów (21,8) jednoznacznie wskazywała na wygraną Ambera. Tak też się stało – klub z Poznania, jedynie remisując mecz foursome, uległ drużynie z Międzyzdrojów 4,5 do 0,5 i była to najdotkliwsza porażka podczas całego turnieju.

Ponadto w pierwszej dziesiątce znalazły się:
- na 5. pozycji drużyna Kraków Valley Golf Club (pokonała drużynę B Binowa 3:2)
- na 7. miejscu reprezentacja Mazury Golf & CC (pokonała Gdańsk Golf & CC 4:1)
- na 9. miejscu drużyna Sierra Golf Club (zwyciężyła drużynę Golf Palace GC 3,5:1,5)

Zwycięzcy oraz wicemistrzowie (2 i 3 miejsce), podczas oficjalnego zamknięcia turnieju, otrzymali medale, a puchar „przechodni” pozostał na 4. rok w Binowie. Czy zmieni właściciela za rok, czy może zawodnicy z Binowa po raz piąty sięgną po tytuł mistrzowski? Na pewno wiadomo, że jest kilka klubów, które zrobią wiele by do tego nie dopuścić. A więc emocje gwarantowane.

Kolejne zawody z serii TUI Turniejów Mistrzowskich PZG to Mistrzostwa Polski Juniorów w Naterkach (3-4 lipca), a następnie najważniejsze zawody dla golfistów amatorów – HP Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Amatorów (21-23 lipca) na polu Amber Baltic Golf Club.